Panie Jezu któryś rzekł: proście a otrzymacie, szukacie a znajdziecie, pukajcie a bedzie wam otworzone. Słowa te wypełniły się dokładnie gdy: prosiliśmy, szukaliśmy i pukaliśmy do Twego Miłosierdzia za pośrednictwem Maryi w nowennie pompejańskiej o zdrowie dla Asi.
Było to w czerwcu 2023 r. gdy moja siostrzenica Asia dowiedziała się, że ma plamy na płucach. Diagnoza brzmi – to nic groźnego, tylko trzeba być pod kontrolą. Asia postanowiła usunąć tę chorą część płuc. Po operacji okazało się, że to nowotwór złośliwy. Ta wiadomość wywróciła całe nasze życie, lęk, rozpacz i gdzie szukać ratunku. Asia (38 lat) żona i matka dwóch kilkuletnich chłopców. Asia widziała tylka nadzieję w modlitwie o powrót do zdrowia. Wiedziała, że ja dwa razy byłam wysłuchana, modlą się nowennę i tylko w Maryi widziała nadzieję. Odmówiłyśmy 4 nowenny pompejańskie, my trzy siostry i Asia. W styczniu 2024 r, miała badania i okazało się, że dą przerzuty na całe płuca i guz na nadnerczu. Pamiętam naszą rozpacz i brak nadzieji, że pokona chorobę.
Nie byłam w stanie pocieszyć Asi, bo sama byłam bez sił do życia i tylko modlitwa dawała chwile ukojenia. Modląc się przed obrazem Jezusa Miłosiernego, mój wzrok odczytał słowa „Jezu ufam Tobie” i wtedy usłyszałam jakby te słowa „ale ty mi nie ufasz”. Spojrzałam na obraz i poczułam jakby wstąpiła we mnie siła i wiara, aby jeszcze raz modlić się nowenną pompejańską z większym zaufaniem. Nasza jedna siostra zwątpiła w moc modlitwy widząc stan zdrowia Asi. Datę rozpoczęcia nowenny wybrała Asia, zaczęliśmy w Dzień Bożego Miłosierdzia, a skończyliśmy w Boże Ciało. Nowenna pompejańska ujęta jakby w ramiona Jezusa. W tym czasie zaczęłyśmy odmawiać Korokę do Najświętszego Serca Jezusa, którą odmawiał Ojciec Pio w intencji ludzi, którzy prosili o modlitwę. Obiecałyśmy, że gdy Asia wyzdrowieje to będziemy odmawiać do końca naszego tu życia i dotrzymujemy danego słowa, modląc się tą modlitwą.
I znów po upływie pół roku Asia ma prześwietlenie i wyniki są 5 lipca 2024 r. (to pierwszy piątek miesiąca, dzień poświęcony Jezusowi). Lekarz odczytując wyniki nie mógł uwierzyć w to co widzi i powiedział wprost, to chyba cud, bo inaczej nie można tego wytłumaczyć, to słowa lekarza.
Mam sms od Asi z tego dnia: „Ciociu, mam mnóstwo emocji, czuję, że dostałam tak ogromną łaskę od Boga, że Bóg zechciał akurat mnie dotknąć swoim uzdrowieniem, swoim miłosierdziem i dobrocią, właśnie mnie. To takie cudowne, niesamowite uczucie. Nie mam słów, które oddały by to co teraz czuję. Ciociu, zniknęły guzy, które były od roku z płuc i z nadnercza. Bóg jest wielki i czyni cuda.”
Cóż więcej można powiedzieć, wytrwała modlitwa otwiera Miłosierdzie Boże. W tym roku minął rok od uzdrowienia Asi, jest zdrowa i wraz z mężem i synkami dziękuję każdego dnia że są razem. Mają piękną kapliczkę Maryi, którą postawili jeszcze w czasie choroby Asi.
Najukochańsza Matuchno, wybacz, że dopiero piszę to świadectwo, które obiecałam, gdy nowenna pompejańska będzie wysłuchana. Matuchno, Ty wiesz jak trudno mi to ująć w pisaniu, łatwiej mi mówić słowami.
Mateczko, Ty wiesz najlepiej, że szerzę nabożeństwo różańca Świętego, aby i inni niegodni, tak jak i my grzesznicy z zaufaniem do Ciebie się udawali i do samego końca ufali. Najukochańsza Mateczko, wiemy, że w tych nowennach był naszym wsparciem Jezus, który nam wskazywał drogę, dodawał sił i podnosił, gdy już myśleliśmy, że wszystko jest stracone. Różaniec, modlitwa wytrwała i całkowite zaufanie to droga, którą wskazuje Maryja do Miłosierdzia Swego Synem.
Zakończę moim codziennym westchnieniem: O mój Jezu kocham Cię. O mój Jezu wielbię Cię. O mój Jezu sercem i duszą pragnę Cię. Maryjo, Matko moja jestem cała Twoja.
To jest cud !!!!! Ale Bóg jest Wszechmogący i wiara przenosi góry !! Serce się raduje czytając takie świadectwa
Piękne świadectwo! Bóg zapłać! Wielu łask Bożych życzę przede wszystkim zdrowia dla Asi i dla Pani również.