Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
24 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Anulka
25.06.2019 16:07

Dziękuję

Agnieszka S.
01.06.2019 22:48

Świadectwo nie tylko przepiękne i mądre, ale przedstawiające całą kwintesencję NP, pisane z całą pewnością pod natchnieniem Najwyższego. Moim zdaniem zasługuje na wielokrotne udostępnianie i powielanie, zwłaszcza w broszukrkach i NP.

Agucha
30.05.2019 00:27

„Uważam wręcz, że Nowenna Pompejańska jest jakby bezpośrednim numerem telefonu do samej Opatrzności.” w jednym z kazań na yt o.Pelanowski mówi o MB jako o 'bogatej ciotce z USA’ ;D taka orędowniczka, pośredniczka, skarb 😉

Basia
29.05.2019 21:35

Przeczytałam to świadectwo nie jeden raz … Uśmiecham się bo czuję niezwykle pozytywne emocje! Do tego cudowne zawierzenie i namacalne owoce NP… Tak pięknie tylko działa Matka Boża!

Beata
29.05.2019 15:01

Przepiękne świadectwo.Dziękuję ,że mogłam je przeczytać.Jestem w trakcie odmawiania trzeciej nowenny i właśnie dzisiaj były mi potrzebne te słowa,które przeczytałam…Nie straciłam wiary w modlitwę,ale osoba za którą odmawiam nowennę zaczęła znów pić,nasilily się objawy zaburzeń psychicznych mimo wszystko głęboko wierzę nie tracąc nadzieji,że Matka Boża wysłucha moich próśb,a ja będę trwać w modlitwie. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam

Anulka
29.05.2019 14:43

Dziękuję…

Monika
29.05.2019 09:38

Piękne świadectwo, podnoszące na duchu osoby, które już tracą nadzieje. Oby wszystkie modlitwy i prośby zanoszone przez Maryję przed tron Boga zostały wysłuchane. A osobą tracącym nadzieję życzę wytrwałości i cierpliwości. Bóg nad nie zostawi bez opieki.

enia
29.05.2019 07:01

Katrin jesteś na forum?

Ania
29.05.2019 04:40

Pieknie napisane , mi nie jest dane byc ani zona ani matka , Matka Boza zapomniala pominela niezauwazyla jak kilkanascie lat o to prosilam blagalam

Ara
29.05.2019 06:19
Odpowiada na wpis:  Ania

Moich próśb też nie zauważyła albo nie były dla niej ważne. Żałuję tych modlitw. Rozbudzily pragnienia , dały nadzieję i przyczyniły sie do zwiększenia mojego cierpienia.

Magdalena
29.05.2019 07:02
Odpowiada na wpis:  Ara

A może wola Boża jest inna?

Ania
29.05.2019 08:25
Odpowiada na wpis:  Ara

Podpisuje sie pod tymi slowami , najgorsze w tym jest to ze czlowiek liczy na te pomoc jest jej pewien a ona nie nadchodzi i pozniej jest wielkie rozczarowanie , jakby czlowiek nie poddal sie tej nadziei nie byloby takiego zalu , smutku rozgoryczenia , czlowiek chyba musi liczyc sam na siebie tylko sie tak zastanawiam w jakim celu jest napisane” proscie a bedzie wam dane, albo jak ktos odmowi rozaniec czy koronke spelni sie wszystko o co prosic beda ” za glupia jestem na te wiare , i znow wraca depresja, nie mam sily zyc , nienawidze swojego zycia… Czytaj więcej »

Agnieszka
29.05.2019 10:12
Odpowiada na wpis:  Ania

Dziewczyny ,gdy tak piszecie to oznacza że macie dużo pychy w sobie . Pokora pokora i jeszcze raz pokora. Przy rozważaniu tajemnic zauważcie ile Matka Boża musiała być pokorna, całkowicie.
Ja też jestem z tych pyszałków i wiem jak jest ciężko, gdy nic po mojej myśly.
Smutek, depresja ,złość, same brudy ze mnie wypływają. Ale dalej walczę modlitwą, pomieszaną ze łzami.
Matka Boża nas kocha, i chce dla nas jak najlepiej, tylko nam to nieraz trudno pojąć.
Pozdrawiam i pomodlę się za was. Pa.

Ania
29.05.2019 11:34
Odpowiada na wpis:  Agnieszka

Byc moze masz racje ale pisze to co czuje , i tak przyznaje czesto klóce sie z Bogiem , nie jestem potulna jak wiekszosc z was , moze to wedlug ciebie i pycha ale mam i zawsze mialam pragnienie miec rodzine , takie jest pragnienie mojego serca , czy to az takie zlo skoro Nikt nie slyszy , to przepraszam ze smiem o to prosic

Ara
29.05.2019 19:05
Odpowiada na wpis:  Agnieszka

Podobno Bóg chce aby człowiek był szczęśliwy też tutaj na ziemi. Tylko jak w to wierzyć gdy modlitwy w tak ważnej sprawie jak własna rodzina nie zostały wysłuchanie. Łatwo się pisze takie słowa o pysze. Trudno się żyje w samotności i z niezrealizowanym powołaniem: (.
I trudno się patrzy na szczęście innych. Rozczarowanie, złość, uczucie zawodu to naturalne uczucia które się pojawiają w takiej sytuacji. Zwłaszcza gdy czyta się świadectwa osób, które nie modlił się zbyt długo s zostały wysłuchanie…..

Ania
29.05.2019 22:54
Odpowiada na wpis:  Ara

Ja wierze w Boga ale czy Panu Bogu ?! Nie wiem , juz nie wiem. Nie oznacza to ze Bog nie slyszy , slyszy ale tylko wybranych niestety.

Agucha
30.05.2019 00:23
Odpowiada na wpis:  Ania

Ania, nie masz innego wyjścia jak zdecydować co z tym faktem robisz: Bóg Cię nie wysłuchał, nie wiesz dlaczego i co teraz? tu już nie chodzi o to czy intencja się spełniła ale o relację Ty-Bóg – temu musisz się przyjrzeć i to musi zostać rozstrzygnięte: mówiąc krótko musisz sobie odpowiedzieć na to czy znajdziesz w Nim cokolwiek co sprawi, ze stwierdzisz, że warto iść za Nim dalej i dalej w Niego wierzyć – nawet jeśli nie spełnił intencji o którą się modliłaś – czy ma CI On cokolwiek do zaoferowania albo tez czy Ty oczekujesz od Niego czegokolwiek więcej… Czytaj więcej »

enia
29.05.2019 03:58

Ania pięknie, jesteś wyjątkowa.
Niech Wam Bóg błogosławi.

Dominika
29.05.2019 00:59

Piękne świadectwo, wszystkiego dobrego!

Cezary
29.05.2019 00:13

Od kilku dni mam spore problemy z rozproszeniami w trakcie odmawiania nowenny. Czytając Twoje świadectwo, mam wrażenie, że Jezus dał mi podpowiedź co trzeba robić. Zaufać i wytrwać. Dziękuję.

Gosia
28.05.2019 23:30

Przepiękne świadectwo <3 szczere o tym co sie dzieje z człowiekiem w trakcie odmawiania 54 dniowej trudnej, ale i niezwykle pięknej Nowenny. Dziękuje, bo będę wracać do Twoich słów w chwilach zwątpienia… Mnie samej Nowenna przyniosła tyle darów o które nawet nie śmiałam prosić 🙂
Dziękuje i pozdrawiam modlitwa +
Chwała Panu +

Mirka
28.05.2019 22:23

Dziękuję za to świadectwo.

Anna
28.05.2019 22:20

Dziękuję Ania za to przepięknie napisane świadectwo.

Paulina
28.05.2019 22:09

Cudowne świadectwo, niech Bóg wam błogosławi <3

24
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x