Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
10 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ewa
07.01.2016 15:19

Ojej, to tak jak bym czytała o sobie… widzę., że jest nas tu więcej. Ja jestem dorosłą 50-letnią osobą, nigdy nie miałam wsparcia ze strony matki, nigdy !!!! Nawet wówczas, kiedy zmarł mój małżonek. ; były wyzwiska, były krzyki….Ja cały czas bałam się własnej matki. Teoretycznie jesteśmy „wspaniałą” rodziną wśród sąsiadów, znajomych, rodziny itp, ale miłości nigdy nie było i…. już nie będzie. Ja również modlę się , odmawiając Nowennę Pompejańską, tylko modlitwa mi została. Patrycja jesteś WIELKA, nie ustawaj w modlitwie, tak jak napisała moja poprzedniczka – mamy Mamusię i Tatusia – TAM…..:) Pozdrawiam – Ewa.

Kasia
07.01.2016 13:49

Będzie dobrze – ja również byłam bardzo zdominowana przez swoją mamę-psychicznie. Bardzo mnie dręczyła i poniżała, upokarzała do tego stopnia, że próbowałam popełnić samobójstwo-zabrakło odwagi. Cały czas mówiła, że zajdę w ciążę (ja sama byłam dzieckiem nieślubnym-pewnie stąd te obawy) pilnowała mnie na każdym kroku, miałam same obowiązki, żeby jak najmniej być poza domem. Mój ojczym nigdy w życiu nie podniósł na mnie ani ręki, ani głosu, ale miłości ojcowskiej też nie zaznałam. Mam dwójkę młodszego przyrodniego rodzeństwa, którymi w okresie szkolnym musiałam się opiekować, matkować. Miałam wrażenie że muszę zapracować na swoje utrzymanie, żeby się przypodobać, żeby nie było… Czytaj więcej »

Irena
03.02.2016 22:10
Odpowiada na wpis:  Kasia

Kasiu, masz piękną duszę. To wszystko,czego doświadczyłaś w życiu jest na większą chwałę Pana Boga, który wybrał właśnie Ciebie,żebyś niosła Krzyż swojego zbawienia. Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię rozumiem… Niech Ci Bóg błogosławi.

Marysia
06.01.2016 23:58

Patrycja jestes wspanialym czlowiekiem i nie zwracaj uwagi na to co mowi Mama bo ona nie zachowuje sie jak prawdziwa Mama powinna. Ale masz wspanialego Ojca i Matke w niebie ktorzy nigdy cie nie opuszcza. Nigdy nie ustawaj w modlitwie 🙂

Julia
06.01.2016 23:40

Coś pięknego 🙂 ja też mam problemy z rodZicami i doskonałe cie rozumiem, z ta różnica, ze mam 14 lat i też próbowałam odmawiać NP , ale moja mama ja przerwała:( jednak naprawde ja kocham i mimo ze ona chyba za mna nie pezapada tak samo jak ojciec 🙁 jednak zaczynam drugą. Pozdrawiam Cię. Módl się za swoją market. Z BOGIEM SIOSTRO <3

Basienia
06.01.2016 17:52

Zapraszam Sesja biblijno-modlitewna: SYNU, TOBIE MÓWIĘ, WSTAŃ! (Łk 7, 14) Duchowe inspiracje do uzdrowienia zranień w relacjach rodzice-dziecko Sesja o ojcach i matkach, którzy dawali, choć wiele ranili, i ranili, choć wiele dawali; o ich synach i córkach, którzy pomimo życia „nie takiego jak by chcieli”, docierają do sideł, zastawianych w przeszłości, szukają sposobów gojenia ran, i odnajdują siebie i własną drogę życiową; o Jezusie Chrystusie, i tym, jak odnosi się w opowieściach biblijnych do matki, syna i córki, i jak wprowadza ich na drogę uzdrowienia i autentycznego życia. 5-7 lutego 2016 r. Częstochowa Kontakt telefon: 691 105 925 (pn.-pt.… Czytaj więcej »

Ara
06.01.2016 16:09

Nie jesteś beznadziejna. Nigdy tak o sobie nie mów i nie myśl. Miałaś trudno, ale to nie twoja wina. Ważne, że wytrwałaś. Rodzice mają obowiązek kochać i wspierać dzieci, budować ich poczucie wartości i zapewniać im poczucie bezpieczeństwa. Te wszystkie czynniki są bardzo istotne dla ich rozwoju. Ty tego w dzieciństwie nie doświadczyłaś i w dorosłym życiu borykasz się z konsekwencjami. Pomodlę się za ciebie dzisiaj.

asia
06.01.2016 16:09

Witaj…. ja tez mam mamee ktora hmmm nnie wiem jak to ujac- wzbudzala moj lek i chyba tez przyczyynila sie do mojej depresji, ale bardzo ja kocham i to jest takie trudne wszystko…to co opisujesz o swojej mamie tez zaznalam od swojej wiec wiem jak to jest one same maja problem ze soba i sa nieszczesliwe dla tego tak sie zachowuja. Trzeba sie modlic o potrzebne laski dla nich. Zycze ci wyjscia z bolow tego co zaznalas i opieki Boskiej i przesylam blogoslawienstwo dla Twejej mamy. Z BOgiem

Wiktoria
06.01.2016 15:47

Aż nie wiem co powiedzieć, bo czytając Twoje świadectwo czuję jakbym trochę czytała o sobie.Też czuję jak NP mnie zmienia. Ale wiesz co napiszę Ci że nie powinnaś siebie uważać za beznadziejną osobą bo nią nie jesteś. To, że życie miałyśmy do tej pory takie a nie inne to nie jest Nasza wina. Czasem trzeba doświadczyć cierpienia, żeby dowiedzieć się czegoś o sobie. Wziąć w końcu życie w swoje ręce. Mam nadzieję że i u mnie wszystko się szczęśliwie zakończy.

10
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x