Kiedy zacząć nowennę pompejańską?
Jeśli zaczniesz dzisiaj 22-05-2026 nowennę pompejańską, to część dziękczynna zacznie się od 18-06-2026 a ostatni dzień nowenny przypadnie na 14-07-2026. Zobacz, jak odmawia się nowennę pompejańską. Albo spróbuj z naszą apką.
Najczęściej komentowane
Wolny z Maryją: Maryja otworzyła mi oczy na…
Przez lata żyłem w relacji, w której wszystko musiało kręcić się wokół jednej ...
Jan: Wiem, co przeżyłem
Wybaczcie, nie będę wchodził w szczegóły i opisywał mojej historii. Wystarczy, jeśli ...
Papież Leon XIV w Pompejach – uroczystości…
8 maja 2026 r. sanktuarium w Pompejach przyjmie papieża Leona XIV. To ...
Grzegorz: Matka zawsze nas wysłuchuje
O nowennie pompejańskiej dowiedziałem się kilka lat temu z internetu gdy poszukiwałem ...
Monika: Od niej wszystko się zaczęło
Świadectwo nie dotyczy tylko nowenny pompejańskiej, bo praca nad ratowaniem mojego małżeństwa ...
Ostatnie komentarze
Najwyżej oceniane
Autorka: Poprawa sytuacji w pracy
/ 2 głosów
Anna: Wysłuchana modlitwa o pracę
/ 5 głosów
Ewa: Remisja choroby
/ 3 głosów
Agata: Trudna droga do macierzyństwa
/ 2 głosów
Sylwia: Nowenna pompejańska o spokój
/ 3 głosów
Świadectwa na temat:
alkoholizm choroba ciąża depresja dziecko egzamin Maryja miłość modlitwa nadzieja nawrócenie nieczystość nowotwór operacja opieka Maryi otrzymane łaski pojednanie praca problemy problemy finansowe przemiana duchowa przemiana wewnętrzna rodzina rozstanie spokój duchowy spowiedź studia szkoła uwolnienie uzdrowienie wiara wysłuchane prośby zdrowie związek łaski
Jestem DDA…i moja mama tez jest dumna,ze niesie krzyz i zyje z moim ojcem alkoholikiem…. Niestety dla mnie to juz wyglada inaczej, uwazam, ze powinna odejsc od ojca. Bedac dzieckiem nie umialam sie bronic. Nie zaznajac w domu milosci, czulam sie gorsza…znajac tylko krzyki,awantury..brak szacunku…znalazlam sama swojego alkoholika, byly krzyki i ponizanie..zylam,ale bylam martwa.Zyjac w nieustanym strachu nie da sie wychowac dobrze dzieci….Dlatego w koncu powiedzialam dosc,dla swojego syna nie chcialam takiego zycia i odeszlam… Teraz odnalazlam spokoj,poczucie wlasnej wartosci i nigdy nie bylam tak blisko BOGA. Mysle ze w pierwszej kolejnosci mam obowiazek chronic swoje dziecko..Alkoholikowi nie pomoge…a niestety,… Czytaj więcej »
Pozdrawiam Was gorąco dziewczyny i zawsze modlę sie za nas wszystkie…..ZAWSZE możecie liczyć na moją modlitwę, przeszłam wiele……i życzę Wam umiejętnego odczytywania znaków Bożych, żeby Zły nie zwodził.
Wiola tylko się podzieliła swoją historią i doświadczeniem…szczerze, bardzo szczerze za co tylko należy jej podziękować.
Droga Wiolu mysle, ze nikogo nie powino sie oceniac, zwlaszcza nie znajac dokladnie jego sytuacji.
Kasiu na str. Mocni w Duchu w Łodzi są organizowane rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych trzeba trochę poszperać i poczytać ja nie mam czasu prowadzi je o Remigiusz Recław wspaniały kaplan, można by było skorzystać jak by to było możliwe.
Wiola, czy my powinniśmy pozwalać się krzywdzić? Człowiek, który nas krzywdzi, a my na to pozwalamy, przyzwyczaja się do takiej sytuacji, uważa ją za rzecz normalną, nie widzi swojej winy, swojego grzechu. Myślę, że nie tędy droga.
Ewo, nie chodzi o to aby dawać się krzywdzić, ale widzisz nie wiem jak mam to wytłumaczyć, wiele osób mi mówiło Twoja wiara robi Ci krzywdę bo trwasz w związku w którym On (mąż) cię krzywdzi a Ty w imię Sakramentu jesteś przy nim…….. A gdy skolei odchodzisz, jesteś prawie wyklęta w naszym chrześcijańskim społeczeństwie……. za poleceniem jednej z „nawiedzonych” weszłam na portal „miodownik” i tam podzieliłam się moim cierpieniem, jak to odeszłam od męża który o mało nas nie pozabijał (to było dawno 12 lat temu)…wiesz co mi poradzono, żebym wróciła do męża, żebym błagała Boga o przebaczenie…..a gdy… Czytaj więcej »
Kasiu, jesteś cudowna – Twoja miłość jest OGROMNA, tak bardzo żałuję, że Twojego świadectwa nie przeczyta Ola która będąc w podobnej sytuacji odeszła od swego partnera kładąc na szalę ich związek ….i modląc się Litanią Pompejańska (żeby on sie nawrócił) ale jak jak jej przy nim nie ma….zabrała mu dzieci, miłość, siebie i wiarę….jak on teraz ma uwierzyć….wszystko na opak…….przypomina mi sie ta opowieść kiedy przyszła powódź i człowiek nie chce opuścić domu, że Bóg go ochroni….przyjeżdżają ludzie i proszą choć z nami idzie fala, ale człowiek mówi nie, mnie Bóg uratuje, fala zalewa pół domu podpływa łódź i ludzie… Czytaj więcej »
Katarzyno, oby więcej takich świadectw jak Twoje! To o czym napisałaś to jest główna siła Nowenny Pompejańskiej…Ta modlitwa zmienia głównie nas modlących się. Bo często jest tak , że podejmując tę modlitwę widzimy źdźbo w oku bliźnich ale belki w swoim to już nie koniecznie…
Myślę, że jesteś na dobrej drodze do swojego nawrócenia. Życzę Ci wszystkiego dobrego i pozdrawiam.
Jesteś dzielna i pełna wiary ,gratulacje.Ja zawsze jeszcze wieżę bardzo w Anioła Stróża, który na bieżąco mi pomaga ,oj już bardzo wiele razy mi pomógł .Pozdrawiam trzymaj się dzielnie.