Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
15 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Nikita
11.06.2014 23:14

Nie wiem czy słowo „zasłużyć” jest właściwe. Czasem Bóg obdarza łaskami (wysłuchuje modlitw) w sposób niezrozumiały dla człowieka. Kiedyś ksiądz mi powiedział, że Pan Bóg zawsze wysłuchuje modlitw tzn. słyszy je ale swoją odpowiedź realizuje w pierwszej kolejności patrząc z perspektywy wieczności a dopiero potem z perspektywy ziemskiej. Poza tym łaska to niezasłużony przez człowieka dar od Boga. Gdyby człowiek sobie na coś zasłużył to już nie byłaby łaska. Może rzeczywiście, jak napisała Ala, potrzeba jeszcze cierpliwości? Ale to tylko moje zdanie, ja się nie znam, ja tylko staram się udowadniać swoje mądrości 😉

Ala
12.06.2014 12:22
Odpowiada na wpis:  Nikita

wiesz, najgorsze z tego byłoby, że po tych )niby, bo różnie nam się może wydawać) otrzymanych lub nie otrzymanych Łaskach to miałoby byc widać jak na dłoni kto jaki jest. Ten dalej doszedł w drodze duchowej (powiedzmy zamiast tego zasłużył) a tamten nie, więc jakbyśmy to mieli wypisane na czole. Już sobie wyobrażam, że w jakiejś jawnej wspólnocie (nie tak jak tu jesteśmy pod nickami) to ludzie by sobie chyba zaczęli wymyślać jeden przed drugim , że zostali wysłuchani i dostali jakąś łaskę, żeby nie wyglądać na tych co nie zasłużyli. Czy to nie pierwsza droga do pychy właśnie. Jestem… Czytaj więcej »

Ala
11.06.2014 22:46

Chyba tylko czekać. My przecież Bogu nie wyznaczamy terminów realizacji 😉 zycie się toczy, trzeba się rozglądać jak wiele osób stwierdza, żeby dostrzegać iż działanie Boże dokonuje się wokół nas, że to się dzieje, że to jest proces a nie pstryk! oczywiście mówię to jako osoba wierząca, co jakiś czas wątpiąca, cóż…

Anna
21.07.2013 13:13

Ja też odmawiam Nowennę Pompejąńską. I właściwie od samego początku widać było działanie Pana Boga. Juz po kilku dniach pojawiły się pierwsze oznaki że zmierzam do rozwiązania problemu. Otrzymałam ogromną ilość łask, czułam i nadal czuję Bożą troskę i obecność w moim życiu. I samo moje życie stało się jakby pełniejsze, i radosne pomimo trudnosci. Wiem, że moje sprawy zmierzają w dobrym kierunku.
Pozdrawiam. Anna

Anna
21.07.2013 13:20
Odpowiada na wpis:  Anna

W ostatnich dniach byłam na krótkiej pielgrzymce na Jasną Gorę i miałam okazję pomodlić się za osoby, które wchodzą na tę stronę, modlą się Nowenną Pompejańską oraz za wszystkie osoby, które mają jakieś swoje trudne sprawy. Nie traćcie nadziei, trwajcie w Waszych modlitwach.
Pozdrawiam. A.

Ala
12.06.2014 12:22
Odpowiada na wpis:  Anna

och to bardzo miło 🙂

jolanta
11.06.2014 18:31
Odpowiada na wpis:  Marek (adm.)

Nie wiem czym trzeba zasłużyć na wysłuchanie nowenny pompejańskiej.Ja odmawiam w ciągu 1,5 roku już szóstą nowennę,ani jedna nie została wysłuchana.nie ma żadnych cudów jest tylko co raz więcej chamstwa i obłudy w moim życiu .ostatnio dwa razy wysłałam intencję na mszę.w tym miesiącu nie stać,bo mnie w nagrodę pieniądze zapadły się pod ziemie w kasie w pracy i musiałam zwrócić. czy tak działa modlitwa?na upokorzeniach?

barbara
11.06.2014 20:36
Odpowiada na wpis:  jolanta

Jolanto na wysłuchanie NP trzeba zasłużyć sobie prawdziwą wiarą pokorą i cierpliwością a także wielkim opanowaniem współpracą z łaską Bożą oraz otworzeniem sobie szeroko oczu i ujrzeniem jak P Bóg nam pomaga czego niejednokrotnie nie widzimy nie słyszymy i mamy pretensje że Bóg nas nie wysłuchuje.

Gosia
11.06.2014 22:33
Odpowiada na wpis:  barbara

Oczywiście, bo Jolanta nie wierzy lub źle wierzy, nie ufa bądź ufa za mało, nie ma w sobie pokory ani cierpliwości, nie współpracuje z łaską Bożą itp., itd.

nieznajoma
11.06.2014 21:51
Odpowiada na wpis:  jolanta

A może trzeba dojść do ściany…? Której nie można już niczym rozwalić? I może wtedy trzeba naprawdę zaufać? I przyjąć: „bądż wola Twoja”? Cokolwiek by to mialo nie oznaczać?

Józef
11.06.2014 21:56
Odpowiada na wpis:  jolanta

Może trzeba zrobić sobie rachunek sumienia . Może robię coś nie tak w zyciu . Może wyrządzam nieświadomie komuś krzywdę . Może mam na sumieniu jakiś grzech, krzywdę którego nie chcę naprawić . Takie luźne propozycje do tego by zajrzeć w głąb siebie . To co zauwazyłem , jako młokos jeśli chodzi o staż w wierze , że ludzie wiary mają problemy zwłaszcza z grzechem pychy . Gdy się nawróciłem , to myslałem , że Bóg ma dla mnie jakiś niesamowity plan i stanę się prawie że prorokiem 😉 Mam też znajomych , którzy zawsze byli wierzącymi , ale uważają… Czytaj więcej »

Ala
11.06.2014 22:55
Odpowiada na wpis:  Józef

ta pycha właśnie oddaliła mnie kiedyś od wspólnoty kościoła, gdzie ludzie przepychali się kto bardziej świątobliwy, kto lepeij wypadł nawet na spowiedzi, a nawet jak cudownie obdarzeni prze dary Ducha itp. Nie dało się ich prawie znieść. Jak już w innej dyskusji było, że co z tego iż mamy wierzyć w Boga a nie tych ludzi, co z tego kiedy oni nie umieją nawet ręki podać. Gdzie indziej może w gorszych obiektywnie kręgach było po prostu lepiej, przyjemniej. Wtedy z perspektywy osoby całkowicie oddalonej od Kościoła to same wady widziałam u wierzących, np. to, że ktoś może robić co mu… Czytaj więcej »

Józef
12.06.2014 00:35
Odpowiada na wpis:  Ala

Daleki jestem od tego by posądzać Jolantę o złe cechy , natomiast faktem jest , że jesteśmy tu wszyscy w jakims celu . Tym celem jest szukanie odpowiedzi , tym celem jest podzielenie się świadectwem , bądź też zmartwieniami , troskami .Wszyscy znajdujemy tutaj cos dla siebie inaczej by nas tu nie było . Czytając tekst Jolanty pierwsze co mnie naszło to moje własne doświadczenie właśnie z tą pychą i z uświadomieniem sobie tego problemu jako bardzo istotnego wśród ludzi wierzących . Zapewne nie bez przyczyny znalazł się na pierwszym miejscu 😉 z 7 grzechów głównych .. Własnie dzisiaj skończyłem… Czytaj więcej »

ona
11.06.2014 22:59
Odpowiada na wpis:  Józef

Józefie ocenianie innych przychodzi nam bardzo łatwo jednak zapominamy o tym ,że Pan Jezus każdego z nas prowadzi do siebie innymi drogami .w danej chwili daje nam tyle ile potrafimy udzwignąć .Zagadnienie wiary to temat można ,by powiedzieć szeroki , głęboki i niech nim zajmują się teologowie .Ja z własnego doświadczenia wiem ,że bardzo prosta modlitwa pochodząca prosto z serca jest bardzo miła Bogu i otwiera nas na łaski Boże.Może się zdarzyć ,że wyproszenie jakiejś łaski może nam zająć kilka lat ,bo może potrzeba byśmy to my się zmienili i stali się podobni do Boga i to też jest miłe… Czytaj więcej »

15
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x