Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
2 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Kika
30.09.2014 19:59

Witajcie kochani :))) Czytałam o Nowennie i nie byłam pewna , czy zdołam ją odmówić .11 września wieczorem tak mnie ciągnęło i odmówiłam .Już następnego ranko Matuchna okazała swa łaskę i mąż zgodził się iść do szpitala . Wierzę w moc Różańca i moditwę ku czci Królowej Różańca Świętego z całego serca .Choć nie jest czasami łatwo , to proszę nie poddawajcie się .Na każdym kroku widzę obecność w moim życiu Matuchny Przenajświętszej .Wierzcie i odmawiajcie a prośby będą wysłuchane

basia
19.12.2012 11:34

Super sobie poradziłaś, tak trzymać! Ja ukończyłam nowennę 16 grudnia i wtedy mąż wrócił do domu. Nie należy wątpić w Matuchnę naszą umiłowaną, szatan nie raz stawia nam kłody pod nogi szczególnie podczas odmawiania nowenny, tak było ze mną chwile zwątpienia, ale nie dałam się wierzę z całego serca w uzdrawiającą moc Różańca i modlitwom do Naszej Królowej, dlatego proszę nie poddajcie się. Moja prośba została wysłuchana i czasami jestem w szoku bo mój mąż codziennie powtarza ja mnie kocha a na pytanie skąd taka miłość odpowiedziałam od Boga, a które to łaski rozdaje Matula.

2
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x