Modliłem się nowenną pompejańską za moją córkę, która mówiła mi, że nie wierzy w Boga. Podczas odmawiania nowenny pompejańskiej było dużo emocji pomiędzy moją córką a mną.
Oboje byliśmy smutni, ściskało nas w gardle i ani jednemu, ani drugiemu nie było do śmiechu. Działo się to wszystko gdzieś daleko od domu, podczas wakacji, na których oboje mieliśmy miło spędzać czas. Po tych emocjach nagle córka i ja znowu zaczęliśmy spędzać więcej czasu ze sobą.
Ona zaczęła się przede mną otwierać. Opowiedziała mi nawet o swoim pewnym bardzo dziwnym śnie, który potrafiłem jej wyjaśnić. Po tych wydarzeniach jeszcze bardziej zbliżyliśmy się do siebie. Największym owocem mojej nowenny pompejańskiej zanoszonej do Maryi jest to, że córka nie mówi już, że nie wierzy w Boga. Chciałem podziękować mojej najukochańszej Mamie za pomoc.