O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się z internetu. Pomyślałam, że spróbuję ją odmówić. Miałam do niej dwa podejścia. No, niestety, poległam i nie ukończyłam nowenny pompejańskiej.
Myślę, że to szatan tak zadziałał i przeszkadzał mi w każdy możliwy sposób. Nie zniechęcałam się jednak i podjęłam kolejną próbę odmówienia tej wspaniałej modlitwy. Był to mój trzeci raz i nie poddałam się, mimo iż podczas odmawiania również natrafiałam na małe przeszkody. Jednego dnia zgubiłam różaniec, drugiego dnia urwał mi się różaniec, wzięłam trzeci i wytrwałam.
I co się okazało… nowenna pompejańska „działa”! Spełniła się moja prośba zanoszona w modlitwie do Matki Bożej. Choć myślałam, że to niemożliwe, że nie jest ona do zrealizowania, a jednak spełniła się.
Nowenna pompejańska działa naprawdę. Intencja, o którą się modliłam, była niemożliwa. Matka Boża zadziałała na swój sposób. Zrobiłam wielkie oczy, jak otrzymałam telefon z miejsca, które jest powiązane z intencją. Nawet mnie tam zaproszono, co wydawało mi się nierealne. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem.
Dziękuję, Maryjo!