O nowennie pompejańskiej dowiedziałem się z Internetu. Słyszałem o niej już wcześniej, jednak nie zgłębiałem tego tematu. Jest to pierwsza nowenna pompejańska, którą odmówiłem.
Zaczynając modlić się nowenną pompejańską, najpierw przeczytałem o zasadach jej odmawiania. Za pierwszym razem poczułem, jakbym był pod opieką Najświętszej Maryi Panny. Już po pierwszym dniu modlitwy byłem zszokowany skutecznością tej nowenny. Ujawniła się łaska po pierwszej próbie „bez sensu”.
Odmawiając dalej nowennę pompejańską, nagle pojawiły się wyjaśnienia moich problemów, z którymi sobie poradziłem. Już w części dziękczynnej ujawniła się cała prawda o mnie i zrozumiałem (dzięki naukom ojca Pio), że muszę zrobić coś jeszcze, czyli zlikwidować źródła mojego problemu — nie natychmiast, tylko systematycznie. Zająłem się także usuwaniem pornografii i „zabawek” erotycznych, ale tym razem trwale.
Zdarzyło się dwa razy upaść, jednak żałowałem tego. Wkrótce wszystko usunąłem, a podczas ostatniego dnia modlitwy byłem u spowiedzi. W dniu 54 zakończyłem tę pierwszą nowennę pompejańską.
Zmiana modlitwy i wdzięczność za łaskę
Moja modlitwa też uległa zmianie — jest bardziej przemyślana dzięki kontemplacji. Na koniec powiem, że ta nowenna pompejańska jest naprawdę skuteczna, nawet dla takiego grzesznika, jakim jestem. Wiem, że sam na pewno nie dałbym rady. Dziękuję serdecznie Najświętszej Maryi Pannie z Pompejów.