O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się przez zupełny przypadek. Czekając z mężem w szpitalu zobaczyłam broszurkę. Odruchowo wzięłam ją do torebki i zwyczajnie o niej zapomniałam.
Ostatnie 3 lata były dla mnie i mojej rodziny bardzo trudne. Mąż walczył z nowotworem płuc. Syn wrócił z Wielkiej Brytanii. Ściągnięty przez nas bo widzieliśmy, że coraz więcej pije. W czerwcu zmarł mój mąż. Syn zaczął więcej pić.
Robiąc porządki znalazłam broszurkę o nowennie pompejańskiej ,która 3 lata temu włożyłam do torebki . Pierwszą nowennę pompejańską odmówiłam w intencji trzeźwości syna . I mamy 54 dni trzeźwości. Od dziś odmawiam kolejną nowennę pompejańską. Wierzę ,że wtedy pomogła mi Maryja . Że otoczyła mojego syna swoją opieką. Dziękuję Maryjo . Bo kto jest w stanie wysłuchać i otrzeć łzy drugiej matki jak nie Ty.