W zeszłym roku umarł mój ukochany Tata. W tym samym czasie dowiedziałam się, że znaleziono mi coś w mammografii. Męczyłam się wtedy bardzo, nie wiedziałam, czy modlić się za Tatę, czy za moje zdrowie… trudno mi było to wszystko w sobie wymieścić.
Przypadkiem natrafiłam wtedy w internecie na Nowennę Pompejańską, nie wiem jak, szukałam czegoś i ta modlitwa pojawiła się tak po prostu, jakby była mi dana. Poczułam, że mam się modlić o to, żeby zmiana wykryta w piersi nie była rakiem. I Matka Przenajświętsza wymodliła mi tę łaskę. Następne badania z czasem pozwoliły wykluczyć nowotwór i wiem, że Jej to zawdzięczam. Dziś, po roku, znów muszę zrobić badania i wierzę, że Ona się mną zaopiekuje.
Nowenna Pompejańska to trudna modlitwa. Dla mnie – mam mało czasu, dużo na głowie. Ale wytrwałam! Wygospodarowywałam te 1.5 godz. dziennie i choć czasem prawie zasypiałam ze zmęczenia, odprawiłam całą Nowennę Pompejańską, pod koniec już wiedząc, że jestem zdrowa.
Nowenna Pompejańska jest magicznym doświadczeniem. Dane mi było bardzo wiele zrozumieć i przeżyć. Widziałam przedsionek Królestwa. Przez łzy, bo kiedy człowiek bardzo cierpi po stracie i się boi, rozpada się całkowicie. Wtedy Pan daje łaski. Nigdy nie przeżyłabym pewnych pięknych doświadczeń, gdyby ten czas Nowenny nie został mi dany, gdybym nie odpowiedziała na Jej zaproszenie. Dziękuję Ci Mamo, moja kochana Mamo, że wymodliłaś mi łaskę, o którą się tak gorąco modliłam! Bracie, Siostro! Jeśli dowiedziałeś/ dowiedziałaś się skądś o Nowennie Pompejańskiej, to znaczy, że musisz ją odprawić – pojawiła się po coś. Zrób to, to ratunek.❤️
Bardzo pieknie ujęte.Zawsze uwazam,ze Matka Boza nas broni w kazdej sytuacji,jesli swoja wolna wola o laskę poprosimy.Jest nasza opoka,ktora wstawia się za nami grzesznikami do swojego syna Jezusa Chrystusa.