Przeszło 6 lat temu Bóg dał mi ogromną łaskę: świadomość życia w grzechu i chęć przemiany tego życia. Później dał łaskę Spowiedzi Św. i Komunii, oraz potężne umocnienie w dobrym. W tym czasie okazało się, że będą zwalniać mnie z pracy. Tak podjęłam decyzję o pójściu na pieszą Pielgrzymkę do Częstochowy do naszej Mamy…z jednej strony była to Pielgrzymka dziękczynna za Cud życia i uzdrowienia mojego Syna, a z drugiej strony o łaskę nawrócenia dla moich Synów.
Powiedziałam: Panie Boże idę na Pielgrzymkę, a potem niech się dzieje Wola Twoja. I tak Bóg uczynił w moim życiu Cud większy od pierwszego: ta droga stała się drogą od starego człowieka do nowego. Podczas tej drogi Bóg uwolnił mnie ze wszystkich moich zniewoleń, dał nowe życie w wolności Dziecka Bożego. Wróciłam z Częstochowy z ogromnym pragnieniem poznania jeszcze bardziej Boga żywego, którego dotąd nie poznałam.
Moja Siostra, zabrała mnie na Przeprosiną Górkę na Mszę Św z Modlitwą o uzdrowienie duszy i ciała, po której były świadectwa. Tam po raz pierwszy usłyszałam o Nowennie Pompejańskiej i o Cudach, których Maryja dokonuje w życiu tych którzy ją odmawiają. Postanowiłam sama spróbować, z intencją o znalezienie pracy… końcem września rozpoczęłam Nowennę Pompejańską.
Podczas odmawiania nowenny doświadczyłam wielkiego pokoju serca. Maryja zabrała ode mnie cały stres, związany z utratą pracy i poszukiwaniem nowej. 7 października w dniu Matki Bożej Różańcowej po rozmowie kwalifikacyjnej dowiedziałam się, że będę miała pracę. Po wykonanych badaniach potrzebnych do pracy 13 października w dniu Matki Bożej Fatimskiej rozpoczęłam pracę i z Wolą Bożą pracuję tam do dziś.
Tak bardzo pokochałam Maryję i Jej Różaniec, że już od przeszło 6 lat nie wyobrażam sobie życia bez Niego. A kiedyś był taki czas, że jedna dziesiątka Różańca stanowiła problem. Maryja niesamowicie działa w moim życiu i życiu moich bliskich. To Ona wyprosiła mi dar umiłowania Eucharystii i Słowa Bożego. Przez Różaniec Maryja uwolniła mojego Syna od zniewolenia. Moja Mama i Babcia również zaczęły odmawiać Różaniec regularnie.
U mojej Siostry niecałe 7 lat temu zdiagnozowano stwardnienie rozsiane, to był szok dla całej Rodziny. Z Mamą i Babcią zaczęłyśmy Nowennę Pompejańską o zdrowie dla Siostry i Maryja wyprosiła u Boga naszego Dobrego Ojca zdrowie dla Niej, jest w pełni sprawna! Dzięki Maryji moje życie zmieniło się zupełnie.
W Królowej Różańca Świętego trafiłam na artykuł Pani Lidii o Oddaniu siebie Jezusowi Chrystusowi przez Ręce Maryji Św. Ludwika Marii Grignon de Motford. Poczułam, że to jest zaproszenie od Maryji dla mnie. Oddałam się w słodką Niewolę Jej Miłości i Ona teraz prowadzi mnie przez życie do Jezusa. Ona uczy mnie kochać Boga i ludzi Miłością cierpliwą. Ona jest moją Przewodniczką, Królową i Mamą – najcudowniejszą na świecie! Dziękuję Ci Maryjo za Twój Święty Różaniec, za Twoje czułe Niepokalane Matczyne Serce.
Dziś już wiem, że niema na tym świecie problemu, którego by Maryja przez Różaniec nie rozwiązała, oczywiście wszystko w zgodzie z Wolą Bożą i we właściwym czasie. Dziękuję Redakcji Królowej Różańca Świętego za to, że przez lata niestrudzenie głosi Chwałę Maryji i opowiada wszystkim o Jej dziełach. Dziękuję wszystkim, którzy dają Świadectwa o tym jak działa żywy Bóg przez Maryję i Jej Św. Różaniec, to ogromne umocnienie wiary i dowód na to jak bardzo Kocha nas Bóg, nasz Dobry Ojciec który pragnie uczestniczyć w naszym życiu, gdy Go szczerym sercem zaprosimy.