Zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską, kiedy rozpoczęła się pandemia. Dostałam wtedy wiadomość od mojej siostry. Moja siostra odeszła od wiary, ale pomimo tego poprosiła mnie o modlitwę. Chociaż było jej bardzo ciężko, w sercu bardzo się ucieszyłam, że zwróciła się do Pana Boga.
Zaczęłam się modlić o znalezienie dla niej pracy. Od razu po skończeniu nowenny pompejańskiej moja prośba nie została wysłuchana, ale wierzyłam, że Pan Bóg wie, kiedy przyjść.
Niedługo później naszą rodzinę spotkała duża przykrość i zrozumiałam, że jest to spowodowane tym, że moja siostra przestała być wierzącą osobą. Bardzo cierpiała i nie umiała się modlić, żeby Bóg przemienił jej serce. Chciałam, żeby jej serce zostało uzdrowione, i odmówiłam kolejną nowennę pompejańską w intencji jej nawrócenia. Na razie moja modlitwa nie została jeszcze wysłuchana, ale wierzę, że Matka Boża nam pomoże i że czuwa nad nami. Tak bardzo się ucieszyłam, kiedy niedawno dowiedziałam się, że moja siostra znalazła pracę :).
Nie mogła wrócić do swojej poprzedniej pracy, ale znalazła inną. Zrozumiałam też, że Pan Bóg nas zna, nigdy nas nie opuszcza i wszystko przemienia w dobro. Wierzę, że któregoś dnia moja siostra zobaczy, jak bardzo Pan Bóg ją kocha, i wróci do Niego. Jestem bardzo wdzięczna Matce Bożej, że wysłuchała mojej modlitwy. Maryja jest pełna dobroci i miłości.