Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Monika: Walczę, a jest zdecydowanie gorzej

0 0 głosów
Oceń wpis

Nowennę Pompejańską odmawiałam wielokrotnie w różnych intencjach. Najwięcej było intencji dotyczących pracy mojego męża i uratowania naszego małżeństwa. Modliłam się też w intencji moich rodziców. Jedynie raz Matka Boża zlitowała się i już na początku nowenny pompejańskiej w intencji zdrowia mojej mamy okazało się, że jednak nie ma żadnych guzów na piersi, a wcześniej lekarze nastawiali już mamę na leczenie onkologiczne.

To był jeden jedyny raz, gdy poczułam, że zostałam wysłuchana… A co z resztą… Wiem, że to nie koncert życzeń, wiem, że zawsze trzeba mieć na uwadze wolę Pana Boga, która niekoniecznie musi być taka, jak nam się wydaje, ale czy fakt, że rozpada mi się małżeństwo, nie jest wystarczającym powodem, by dać chociaż trochę nadziei, że będzie lepiej?

W tym roku przypada nam dziesięciolecie małżeństwa. Mamy trójkę dzieci, a czwarte w drodze. Przez sześć lat mąż pracował za granicą (wyjechaliśmy razem, by właśnie się nie rozdzielać, tylko żyć razem, ale ze względu na bezpieczeństwo dzieci podjęliśmy decyzję, że ja z dziećmi wrócę, a mąż jeszcze zostanie). I tak zleciało te sześć lat. W tym roku zdecydował, że wróci, by ratować rodzinę, by móc cieszyć się nią w życiu codziennym.

Bez pracy i nadziei na poprawę sytuacji

Było kilka miejsc, w których mieliśmy nadzieję, że dostanie pracę, i jak zwykle nic. Inni tę pracę dostają, czy to po znajomościach, czy nie, a mąż nawet z polecenia został odrzucony, choć kwalifikacje ma bardzo dobre. Zostaliśmy bez pracy, z rozpoczętą budową domu i bez żadnej nadziei. Dlaczego tak się dzieje?… Dlaczego, mimo że tyle się modliłam i dalej modlę różańcem, nowennami, różnymi innymi modlitwami, Pan Bóg mnie nie wysłuchuje?

Czy On chce, by nasza rodzina się rozpadła, by dzieci na co dzień ojca nie miały? Inni mają gdzieś Boga, a mogą cieszyć się życiem, bo wszystko im się układa… Gdzie On jest, jak Go potrzebujemy? Dlaczego nas tak doświadcza? Dlaczego nie zlituje się nad moim mężem, nad nami, i nie pomaga nam?

Poczucie opuszczenia mimo modlitwy

Mam wrażenie, że jest Mu to wszystko obojętne. Modliłam się o ratowanie małżeństwa, by nasze relacje się poprawiły, a jest zdecydowanie gorzej… Modliłam się o pracę, a wszędzie go odrzucają i pewnie znowu wyjedzie, bo jakoś żyć musimy… Gdzie jest ten Pan Bóg miłosierny, kiedy Go tak bardzo potrzebujemy?………

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
51 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Barbara
22.08.2026 23:26

Monika nie bój się ,Pan Bóg Ci pomoże,On wie najlepiej kiedy to zrobić,a Ty módl się dalej i nie trać nadziei.

Anna
03.06.2019 19:51

Monika dziękuj Bogu za wszystko, uwielbiaj Go za wszystko , w różnych sytuacjach:)
Z mężem możecie wstąpić do wspólnoty gdzies w prafii lub w poblizu. Oddaj życie Panu.
Modlitwa o cud.

Beata
03.06.2019 14:03

Rozumiem Cię doskonale….ja modlę się o dzieciątko już nie wiem którą nowenną….
dziecka brak, perspektyw również, sił i chęci do modlitwy także….
Do tego ostatnio w rodzinie wydarzyła się straszna historia która długo będzie zbierać zle żniwo, żal i ból w życiu nas wszystkich.
Z każdą kolejną nowenną dzieją się gorsze dla mnie rzeczy tak że nie potrafię się już z niczego cieszyć.
Mimo to nadzieja umiera ostatnia!
Za różaniec i nowennę sięgnę jeszcze na pewno.
Bóg z Tobą !

Agucha
04.06.2019 00:29
Odpowiada na wpis:  Beata

Beata, pisalam Ci kiedys o lekarzach napro a dzis jeszcze doloze – zobacz czy macie w okolicy szpital ktory prowadzi program 'kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego’ – to jest rzadowy program na nfz, wyklucza on invitro – znam 2 pary ktore z niego korzystaja i widze duze podoboenstwo do schematow dzialan naprotechnologii a tu jest koszt na NFZ 🙂

Beata
04.06.2019 10:12
Odpowiada na wpis:  Agucha

jestem pod opieką naprotechnologa.
niestety masę badań od nowa zleciła nam pani dr – oczywiście wszystko prywatnie… 🙁
dzięki za rady i pomysły – będziemy korzystać na pewno 🙂

Beata
04.06.2019 11:32
Odpowiada na wpis:  Agucha

sprawdziłam na stronie Ministerstwa to o czym pisałaś.
jak się okazuje w 3 miejscach już byliśmy – w każdym powiedzieli nam że zrobiono wszystko i trzeba pomyśleć o invitro…. 🙁
a już miałam cień nadziei ….

enia
04.06.2019 09:07
Odpowiada na wpis:  Beata

Beatko jak znajdziesz czas odsłuchaj na yt Spotkanie ewangelizacyjne „Jezus uzdrawia” 25.05.2019 z o.Łukaszem .Ojciec mówi jak ważne są modlitwy do Ducha św przy niepłodności

Anna
03.06.2019 13:30

Moniko, rozumiem, że jest Ci bardzo ciężko. Ale nie możesz się poddawać – zaufaj Maryji – Ona na pewno jest przy Tobie. Moje intencje też się nie spełniają ale dzieje się wiele innych cudownych rzeczy – jest spokój serca i wiara, że w końcu będzie dobrze (chociaż nie wiem jak i kiedy – pewnie jeszcze długo ). Mam też przy sobie ludzi, kjątórzy z czystego serca mi pomagają.
Moniko, nie ustawaj w modlitwie.
Pozdrawiam Cię i będę pamiętać w modlitwie 😉

Anna
03.06.2019 12:56

A może zacznijcie modlić się razem z mężem. Wkońcu ’ gdzie dwóch modli się w imię moje … _

Waldemar
03.06.2019 12:19

Moniko,nie poddawaj się.Pan Bóg jest z Tobą,nie ustawiaj w modlitwie i ufaj.Bedzie dobrze,to zly podsuwa złe myśli.Nie poddawaj się.Ja odmawiam już kilka Nowenne w intencji ratowania związku,jest coraz gorzej,ale ufam że właśnie teraz Pan Jezus jest najbliżej.

mateuszp
03.06.2019 08:31

Dlaczego gorzej bo tak jest jak walczysz sama że złem szatan chce przez.ludzi otoczenie to wszystko zniszczyć wszystko 100 razy pod górę na dodatek każdego dnia jak 10 odmowosz rozaniec szatan dalejnszaleje ludzie będą wszystko przeciw nam mówili i rozpamietywac ttlko przeszłość. Nie patrzą się na przyszłość. W sercu noszą żal i rozgoryczenie i noc więcej. Myślą tu i teraz nie spadną na spokojnie i nie pomyślą co będzie za rok za 5 co z dziećmi co z ich życiem z przyszłością patrzą się tylko jak teraz jak im dobrze jak wygodnie i opinią się zajmują że ktoś coś powie… Czytaj więcej »

Monika
02.06.2019 14:39

Droga moja imienniczko. Proponuję zakupienie i poczytanie książki „Moc uwielbienia ” Mnie ta lektura bardzo pomogła

Laura
02.06.2019 14:05

Moniko, świetnie Cię rozumiem, bo chociaż sama odmówiłam dobrze ponad 20 Nowenn Pompejańskich to wysłuchane zostały zaledwie 3 ( nie wiem oczywiście co z kilkoma Nowennami za dusze czyśćcowe…) Gdy opowiedziałam o tym mojemu spowiednikowi dał mi dwie rady: po pierwsze, aby codziennie zawierzać siebie i wszystkie swoje sprawy Maryi, po drugie, aby jak najczęściej rozmawiać szczerze z Bogiem tak jak z ojcem czy przyjacielem przed Najświętszym Sakramentem i tam oddawać mu wszystko co nas gnębi, martwi i nie pozwala w pełni wielbić Go, aby to przemieniał ku Swojej Chwale.
Obejmuję Cię modlitwą i serdecznie pozdrawiam.

aaa
02.06.2019 13:17

Czym jest zrozumienie miłości Bożej droga Moniko? Może zacznijmy od tego czym jest miłość, jak trafnie pokazałaś chodź jej nie opisywałaś miłość to to czym darzysz swojego męża i dzieci to troska o ich dobro o to czy się dobrze czują czy są szcześliwe zapominasz o sobie bo mimo wielu problemów nie patrzysz na siebie tylko na męża i dzieci, tobie pozostaje troska i ciągłe myśli zakłopotania nerwy pytania brak odpowiedzi żal i rozpacz ale to wszystko chodźby było wielkie to i tak Ci zabrać tej miłości do swoich bliskich nie może. Teraz moja droga Moniko odpowiedz mi skąd u… Czytaj więcej »

Monika
02.06.2019 13:12

Po tresci komentarza wnioskuje, ze przezywasz zwatpienie ( co jest po ludzku bardzo zrozumiale). Proponuje popracowac nad wiara wlasnie i pozytywnym mysleniem. WIEM , ze to niezwykle ciezkie zadanie. Sama modle sie w bardzo skomplikowanej i po ludzku beznadziejnej sprawie ktora jak do tej pory nie zostaje wysluchana nie ma znaku ani chodzby promyczka nadziei ze bedzie inaczej. Chodzi o bliska mi osobe , ktora nie chce zyc, ktora bardzo cierpi, ani terapie ( ktore oferuje wspolczesna medycyna ) ani wysilki wielu zaprzyjaznionych osob, ani wreszcie modlitwy nie pomagaja. Ja jednak czesto mysle ze nie mozna mi tracic nadziei i… Czytaj więcej »

Aga
02.06.2019 11:39

Módl się do dusz w czyśćcu cierpiących to znaczy za nie, ofiaruj msze święte, różaniec i poproś ich o pomoc…. mi wybłagały już tyle łask….

Magdalena
02.06.2019 11:51
Odpowiada na wpis:  Aga

A mi jakoś nie chcą pomóc.

Sage
03.06.2019 14:08
Odpowiada na wpis:  Magdalena

Ja mamę chorą na Alzheimera, mąż ma nowotwór a wnuczka sma. Cały czas odmawiam nowennę i cały czw mam nadzieję.

Aga
03.06.2019 21:37
Odpowiada na wpis:  Magdalena

Czasem trzeba cZekać długo na owoce. Ja tez nieraz zwątpiłam w ich pomoc a po kilku miesiącach długiego oczekiwania mi wymodliły łaski. Przez 9 miesięcy miałam bezsenność spowodowana przez złego ducha tylko dlatego ze modliłam się w ich intencji. 3000 zł wydałam na diagnostykę bezsenności i oczywiście miałam koszmary jak Się za nie modliłam. Maria Simma mnie zachęciła do modlitwy za nie. Nie poddawaj się one okażą Ci wdzięczność za każda okazana im dobroć.

irena
03.06.2019 21:54
Odpowiada na wpis:  Aga

Aga ja jestem w trakcie odmawiania NP w intencji dusz w czyscu cierpiacych ,ale dziekowac Bogu mam absolutny spokuj ,polecam szczegolnie te ,ktore z nikad nie maja pomocy i nawet nie po to zeby mi pomogly,ale czytalam o nich troche i wiem ze potrafia sie odwdzieczyc,bo sobie pomoc nie moga ,ale podobno nam tak.

Aga
03.06.2019 22:23
Odpowiada na wpis:  irena

To super Irena, ze masz spokój, ja mam nieprzyjemności ale może tak ma być. W każdym razie i tak będę się za nie modlić żeby im pomoc nawet jeśli one nie pomogą mi.

Wojtek
03.06.2019 22:01
Odpowiada na wpis:  Aga

Modlę się za dusze czyśćcowe bezinteresownie codziennie i mam za sobą kilka NP w ich intencji i nigdy nic złego mnie z tego powodu nie spotkało, bo i dlaczego miałoby spotkać skoro są to dusze święte. Żaden zły duch nic nie ma do dusz czyśćcowych.

Aga
03.06.2019 22:21
Odpowiada na wpis:  Wojtek

To bądź wdzięczny ze Tb się nic nie dzieje ale to nie oznacza ze szatan się mści na tych co chcą im dopomóc pójść do nieba. Oczywiście ze one są święte ale za każdym razem jak ja ofiaruje za nie msze święta lub modlę sie NP spotykają mnie nieprzyjemności, czy koszmary senne czy bezsenne noce które trwały po 15 dni z rzędu w połączeniu z koszmarami sennymi. Każdy ma inne doświadczenia ja już odmówiłam przeszło 50 NP i od początku miałam straszne koszmary i śniło mi się wiele razy ze kto się dużo modli ten może być tez dręczony. Ja… Czytaj więcej »

Obserwator
03.06.2019 22:45
Odpowiada na wpis:  Aga

Takie straszenie się nawzajem modlitwą za dusze czyśćcowe to jest właśnie największe zwycięstwo szatana. Pewnie cieszy się bardzo czytając co poniektóre komentarze tutaj. Modlitwa za dusze czyśćcowe oraz comiesięczna ofiara mszy św. za nie to moja życiowa rutyna od kilku lat i mogę tylko potwierdzić otrzymanie wielu łask za ich wstawiennictwem. Każdego dnia jesteśmy w ten czy inny sposób kuszeni czy też dręczeni na różne sposoby przez złe duchy ale nie łączyłbym tego z modlitwą za dusze czyśćcowe.

Aga
03.06.2019 23:05
Odpowiada na wpis:  Obserwator

Obserwator ja nikogo nie straszę po prostu powiadam swoje doświadczenia. Każdy może mieć inne, niektórzy swieci i nie porównuje się absolutnie do nich bo im do pięt nie dorastam ale Św ojciec pio był dręczony przez złego bo dużo się modlił za innych. Maria simma orędowniczka dusz czysccowych tez mówi o kłopotach jakie ja spotykała jak chciała pomoc tym biednym duszom. Mów za siebie bo nie wiesz co mnie spotkało.

Obserwator
03.06.2019 23:21
Odpowiada na wpis:  Aga

Wybacz Ago, nie znam Twoich doświadczeń ale z mojego doświadczenia zawodowego wiem jedno, że przypadki prawdziwych dręczeń zdarzają się bardzo rzadko i nikomu ich nie życzę. Jeśli się czujesz dręczona to porozmawiaj na ten temat z ks. egzorcystą, on Ci na pewno jest w stanie pomóc jeśli uzna to za konieczne.

Aga
03.06.2019 23:32
Odpowiada na wpis:  Obserwator

Już przerabiałam kontakt z egzorcysta drogi obserwatorze na początku odmawiania NP czyli 7 lat temu, wtedy był mi on bardzo potrzeby i zgodził z tym co przeszłam ze było to autentyczne i mi uwierzył. Natomiast jak podkreślam odmawianie NP nie wiąże się tylko z cudownymi uniesieniami lecz także z tymi gorszymi bo stawka jest bardzo duża. Co ma być to będzie różaniec będzie mi towarzyszył do końca życia

Obserwator
03.06.2019 23:44
Odpowiada na wpis:  Aga

No to widzisz nasze doświadczenia są zupełnie inne. Ja odmawiam NP od 2009 lub 2010r. już dokładnie nie pamiętam. Poznałem tą modlitwę mieszkając we Włoszech i po tylu latach nie mogę powiedzieć, żebym kiedykolwiek poczuł się bardziej dręczony niż statystyczny obywatel, który o tej modlitwie nawet nie słyszał. Oczywiście w moim życiu zdarzają się momenty trudniejsze ale nie traktuję ich jako jakąś konsekwencję moich modlitw.

Aga
03.06.2019 23:49
Odpowiada na wpis:  Obserwator

Może mnie spotkało to co spotkało bo wcześniej trwałam w grzechach ciężkich i to było cena mojego nawrócenia?

Obserwator
04.06.2019 00:08
Odpowiada na wpis:  Aga

Może tak być. Wiadomo, że są grzechy ciężkie, które otwierają człowieka na działanie złego bardziej niż inne ale warto to przedyskutować z zaufanym spowiednikiem. W każdym razem życzę Ci spokojnej nocy. Dobranoc.

enia
04.06.2019 08:57
Odpowiada na wpis:  Obserwator

P.Bogumila nam pisała że NP nie jest znana we Włoszech, to miałeś szczęscie ze akurat poznałeś tą modlitwę

Obserwator
04.06.2019 09:42
Odpowiada na wpis:  enia

Jest znana tak jak i u nas wśród osób, które się tematem interesują. Wystarczy wpisać w przeglądarkę „novena alla Madonna di Pompei”, albo „novena del Rosario” wejść na włoskie strony i poczytać.

Bogumila
04.06.2019 10:28
Odpowiada na wpis:  Obserwator

Gdy jestem na poludniu a mieszkam okolo 30 km od Pompejow – usiluje propagowac ròzaniec i opowiadac o moim uzdrowieniu. Niestety zadnego oddzwieku ludzie wiedza, ze jest Sanktuarium, nawet ida na piechote czy na kolanach, ale o nowennie nie slyszeli i rozmawjajac z nimi potwierdza sie to, o czym wczesniej juz informowalam- wogole nie mysla ja odmawiac. Taka sama sytuacja we Wloszech Pòlnocnych.

Obserwator
04.06.2019 10:49
Odpowiada na wpis:  Bogumila

Pani Bogumiło ja tą modlitwę poznałem będąc we Włoszech ( Ravenna) tak samo jak i 9- dniową Nowennę Pompejańską. Gdy w Polsce spyta pani o NP pewnie na 100 osób wiedzieć o niej cokolwiek będą może 1-2 osoby, co nie znaczy, że modlitwa w ogóle nie jest znana. Mogę pisać tylko za siebie.

enia
04.06.2019 10:53
Odpowiada na wpis:  Obserwator

Oj u nas NP jest bardzo znana

Wojtek
04.06.2019 11:07
Odpowiada na wpis:  enia

Myślę Eniu, że Nowenna Pompejańska nie jest tak znana w Polsce jak na to zasługuje. Gdybym się popytał moich kolegów, to jestem prawie pewien, że żaden z nich nie wie jak ją odmówić, co nie znaczy, że w ogóle się na Różańcu nie modlą. To forum daje nam poczucie, że jest wiele osób odmawiających Nowennę ale myślę, że jest to zaledwie maleńka kropelka w oceanie laicyzacji i obojętności religijnej zalewającej niestety nasz kraj.

Bogumila
04.06.2019 11:53
Odpowiada na wpis:  Obserwator

Dziekuje za to wyjasnienie. Ja postanowilam unikac o tej nowennie mowic we Wloszech by nie byc wzieta za niestabilna psychicznie. Aczkolwiek, gdy z bardzo ciezka torba jak na moje sily i wiek usiluje wsiasc do autobusu wlasnie w okolicach Pompejow – kierunek Wlochy Pòlnocne bardzo czesto jakas kobieta mi pomoze. Wtedy patrze czy ma krzyzyk na szyi – rzecz coraz mniej spotykana u nas i wtedy dziekujac jej opowiadam moja historie, ze jeszcze trzy lata temu mialam okropne bòle niosac tylko litr mleka, obecnie na skutek uzdrowienia wlasnie w wyniku odmawiania nowenny jestem w stanie niesc az taka torbe. Nie… Czytaj więcej »

Obserwator
04.06.2019 13:29
Odpowiada na wpis:  Bogumila

Pani Bogumiło, nie mieszkam we Włoszech już prawie od dekady ale wiem, że laicyzacja postępuje i nastawienie do Katolików coraz gorsze, czasami wręcz wrogie. Ludzie zamykają się ze swoją wiarą w najbliższym kółku rodzinnym lub też małych grupkach przy parafiach. Wszystkiego dobrego Pani życzę i proszę nadal być tym Małym Apostołem Różańca w pięknej Italii.

Bogumila
04.06.2019 16:00
Odpowiada na wpis:  Obserwator

Dziekuje Panu bardzo. Kolezanka mieszkajaca w Niemczech poinformowala mnie, ze nasz polityk Salvini zostal pokazany w ich telewizji a ta z kolei opierala sie na serwisie z BBC, w momencie gdy okazalo sie, ze on otrzymal wiele glosow . Mial w reku krzyz, calowal go i plakal. U nas tego serwisu nie widzialam. Polityk ten jest nastawiony antyimigracyjnie, jak i wiekszosc Wlochow. Ludzie zamykaja sie przy parafiach bo ta organizuje zajecia dla emerytow i mlodziezy- bo panstwo od dawna zabronilo sie bawic dzieciom na podworkach ich domòw, w zwiazku z tym funkcje te przejely oratoria. Ale jakie sa intencje tego… Czytaj więcej »

Maria
06.08.2019 22:29
Odpowiada na wpis:  Aga

Ja polecam modlitwę egzorcyzm przed albo poNP do Sw Michała Archanioła b pomaga i wygania złego także z domu z P Bogiem

Wojtek
03.06.2019 22:54
Odpowiada na wpis:  Aga

Regularne życie sakramentalne oraz codzienne odmawianie modlitwy do św. Michała Archanioła to najlepsza broń przeciwko atakom szatana.

Bogumila
04.06.2019 11:56
Odpowiada na wpis:  Wojtek

Swieta prawda, tylko ze wiele osòb wcale w Szatana nie wierzy i tu juz on odniòsl zwyciestwo, lub wierzy, ale nie zyje wcielajac w zycie ewangielie i to jest jego drugie zwyciestwo.

Laura
03.06.2019 23:00
Odpowiada na wpis:  Aga

Wystarczy samo, kilkakrotne wezwanie świętego imienia Jezu, Jezu, Jezu a złe duchy czmychają a my pokazujemy KTO tak naprawdę jest w centrum naszego życia. Mi to zawsze bardzo pomaga gdy się czuję dręczona.

Anonim
04.06.2019 16:06
Odpowiada na wpis:  Laura

A na czym ono polega – prosze o troche szczegòlòw

enia
04.06.2019 16:56
Odpowiada na wpis:  Anonim

przeczytać „Cuda Najświetszego Imienia” pdf

Aga
03.06.2019 23:28
Odpowiada na wpis:  Wojtek

Wojtek Maria Simma była mistyczka która miała szczególny kontakt z duszami czyścowymi i mówi ona ze są różne poziomy w których znajdują soe dusze czyśćcowe i ze są poziomy najniższe w których złe duchy mogą dręczyć dusze czyśćcowe tak jak w piekle sic ! Z tym ze one już są zbawione i tylko musza odpokutować..

Wojtek
04.06.2019 00:00
Odpowiada na wpis:  Aga

Osobiście bardzo ostrożnie podchodzę do objawień prywatnych (oprócz objawień w Fatimie ) a z tego co wiem to sprawa uznania ich autentyczności w przypadku Marii Simmy przez KK jest nadal otwarta. W każdym razie nie mają one wpływu na moją pobożność względem dusz czyśćcowych choć nie powiem lektura „Moich przeżyć z duszami czyśćcowymi” może wywrzeć duże wrażenie.

enia
04.06.2019 08:59
Odpowiada na wpis:  Wojtek

Ja o duszach czyśccowych Marie Simme odsłuchałam na yt i poleciła bym innym, warto.

Magdalena
02.06.2019 11:28

A może wola Boża jest inna? Może macie mieszkać za granicą na stałe? Pytaj się Boga o rozeznanie Jego woli.

Izabela
02.06.2019 10:41

Jeżeli kiedyś została Pani wysłuchana to jak można wątpić? Trzeba cierpliwie czekać, nie zawsze łaska przychodzi od razu. A może trzeba się zastanowić głębiej nad swoją prośbą. Czy praca jakiej poszukuje mąż jest jedyna możliwa? Czy nie może na początek zadowolić się czymś innym, może gorszym? Czy oczekiwania dotyczące pracy/pieniędzy nie są zbyt wygórowane? Czasem nie myślimy o tym, a może warto. Trzeba pomyśleć co jest najważniejsze, może jednak bycie razem za cenę nawet mniejszych pieniędzy, gorszej pracy? Oprócz wiary w życiu potrzeba też pokory. Szczęść Boże Państwa rodzinie.

mateuszp
02.06.2019 10:25

Rozumiem twój żal wspieram modlitwa obyś walczyła o rodzinę i rozmawiała z Bogiem i cierpliwie czekała aż wysłucha twoje modlitwy każdego dnia pielęgnować nowego ducha i chartowac na codzień a Bóg okaże swoje miłosierdzie i RODZINA odzyska ojca

51
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x