Nowenna do MB Łaskawej Kieleckiej
Cudowny obraz Matki Bożej Łaskawej Kieleckiej, zwany też obrazem Matki Bożej Różańcowej, namalowany na płótnie, przedstawia Matkę Bożą trzymającą na lewym ręku Dzieciątko. Jezus lewą rączkę podnosi w geście błogosławieństwa, w prawej trzyma opartą o kolano księgę. 3 czerwca 1991 r. w czasie swojej pielgrzymki do Polski Jan Paweł II dokonał koronacji obrazu Matki Bożej Łaskawej Kieleckiej. Obraz znajduje się w bazylice katedralnej Wniebowzięcia NMP.
„… modlitwa była pomiędzy grzechem…a jednak pomimo moich złych wyborów, odczuwałem jakby jeszcze większą opiekę…”.
Mogę się pod tym podpisać. Odmawiałam Nowennę dwukrotnie. Czułam opiekę Matki, czułam, że daje mi nadzieję i miłość. Czuję to do dziś.
Wczoraj wzięłam różaniec do ręki i zaczęłam odmawiać Nowennę, nie wiem dlaczego. Zanosiłam się z tym zamiarem od dawna, ale zawsze było jakieś „ale”. Wczoraj przyszło mi to tak łatwo. Mam nadzieję, że moje prośby zostaną wysłuchane i że Matka mnie nie opuści.
DZIEKI !!!! super swiadectwo bardzo nas takie umacniaja i dodaja skrzydel !!!!
Brawo, taki jest nasz Bóg – Ojciec… A My marny pył, który On kocha i kołacze do naszych serc…
„Pokorny Bóg przychodzi cicho by nie wystraszyć człowieka ogromem potęgi” Te słowa są tak piękne, że aż mi zaparło dech. Naprawdę, idealnie dobrałeś słowa, które jeszcze bardziej otworzyły mi oczy na działanie Boga w moim życiu. Dziękuję.
Piękne słowa!Chwała Panu!
ciekawie to opisałeś, trafiłeś w samo sedno problemu, też ciągle walczę z pokusami
wszystkiego dobrego
Braciszku! co za piękna postawa.. mogę wiele uczyć się od Ciebie.. Modlę się do Boga, o pokorę. Uwierz, właśnie taka prostota serca Bogu podoba się najbardziej.. To prawda pięknie to napisałeś… Wychwalajmy Pana! Dziękujmy Mateńce!
Pięknie to napisałeś Tomaszu. Ja też jestem grzesznym prochem, do którego Bóg się pochyla. I staram się nie być prochem i pyłem, walczę z pokusami ale często upadam. Modlimy się często o wielkie rzeczy o nagłe zmiany w życiu na lepsze. Tu piszemy o naszych świadectwach. Szczęśliwi, którzy zostali wysłuchani! Chwała Panu za to! Doszłam właśnie do wniosku, że modląc się modlitwą pompejańską zaczęłam się cieszyć małymi rzeczami i obecnością dobrych ludzi w moim codziennym życiu. Cieszę się bliskością Boga. Zaczęłam znów być sobą. Zaczęłam być wewnętrznie wolna. To dla mnie cud. Bo czuję się znów jak nastolatka z głową… Czytaj więcej »
Nawet nie masz pojęcia jak piękne i pocieszające dla mnie jest to co napisałes! 😉