Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
9 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Aleksja
16.01.2014 08:19

„… modlitwa była pomiędzy grzechem…a jednak pomimo moich złych wyborów, odczuwałem jakby jeszcze większą opiekę…”.
Mogę się pod tym podpisać. Odmawiałam Nowennę dwukrotnie. Czułam opiekę Matki, czułam, że daje mi nadzieję i miłość. Czuję to do dziś.
Wczoraj wzięłam różaniec do ręki i zaczęłam odmawiać Nowennę, nie wiem dlaczego. Zanosiłam się z tym zamiarem od dawna, ale zawsze było jakieś „ale”. Wczoraj przyszło mi to tak łatwo. Mam nadzieję, że moje prośby zostaną wysłuchane i że Matka mnie nie opuści.

Dorota
15.01.2014 14:12

DZIEKI !!!! super swiadectwo bardzo nas takie umacniaja i dodaja skrzydel !!!!

Ryszard
14.01.2014 23:33

Brawo, taki jest nasz Bóg – Ojciec… A My marny pył, który On kocha i kołacze do naszych serc…

Magdalena
14.01.2014 22:36

„Pokorny Bóg przychodzi cicho by nie wystraszyć człowieka ogromem potęgi” Te słowa są tak piękne, że aż mi zaparło dech. Naprawdę, idealnie dobrałeś słowa, które jeszcze bardziej otworzyły mi oczy na działanie Boga w moim życiu. Dziękuję.

Tatiana
14.01.2014 22:11

Piękne słowa!Chwała Panu!

Samotna
14.01.2014 20:57

ciekawie to opisałeś, trafiłeś w samo sedno problemu, też ciągle walczę z pokusami
wszystkiego dobrego

virgoa
14.01.2014 20:49

Braciszku! co za piękna postawa.. mogę wiele uczyć się od Ciebie.. Modlę się do Boga, o pokorę. Uwierz, właśnie taka prostota serca Bogu podoba się najbardziej.. To prawda pięknie to napisałeś… Wychwalajmy Pana! Dziękujmy Mateńce!

Marta
14.01.2014 19:58

Pięknie to napisałeś Tomaszu. Ja też jestem grzesznym prochem, do którego Bóg się pochyla. I staram się nie być prochem i pyłem, walczę z pokusami ale często upadam. Modlimy się często o wielkie rzeczy o nagłe zmiany w życiu na lepsze. Tu piszemy o naszych świadectwach. Szczęśliwi, którzy zostali wysłuchani! Chwała Panu za to! Doszłam właśnie do wniosku, że modląc się modlitwą pompejańską zaczęłam się cieszyć małymi rzeczami i obecnością dobrych ludzi w moim codziennym życiu. Cieszę się bliskością Boga. Zaczęłam znów być sobą. Zaczęłam być wewnętrznie wolna. To dla mnie cud. Bo czuję się znów jak nastolatka z głową… Czytaj więcej »

Agnieszka
14.01.2014 19:45

Nawet nie masz pojęcia jak piękne i pocieszające dla mnie jest to co napisałes! 😉

9
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x