To była moja druga odmówiona nowenna pompejańska, tym razem modliłam się w intencji o prawidłowy rozwój i zdrowie dla mojego synka. W momencie rozpoczęcia nowenny pompejańskiej synek miał 9 miesięcy i miałam wrażenie, że jego rozwój motoryczny był bardzo powolny.
Późno osiągał kolejne kamienie milowe, co mnie bardzo martwiło. Nowenne Pompejańską skończyłam 5 grudnia, synek od 7 grudnia poczynił ogromne postepy w rozwoju, stało się to dosłownie z dnia na dzień. Ponadto podczas codziennej modliwy czułam ogromny spokój, wyciszyłam się, opanowałam nerwy to wszystko dzięki spotkaniu z Ukochaną Matką, Maryją. Czułam, że skrywam się pod Jej cudownym Płaszczem. Teraz podczas spacerów z synkem staram się odmawiać modlitwę różańcową, czuję że to ogromna siła.