Nowennę Pompejańską odmawiam od około 10 lat z przerwami. Ta modlitwa pomogła mi się nawrócić z grzechu nieczystości, pomogła mi zdać maturę i dostać się na wymarzone studia, dzięki modlitwie w mojej rodzinie nastąpiła zgoda i otrzymałam wiele innych łask . Piszę pokrótce ponieważ już pisałam świadectwa z powyższych.
Obecnie chciałam złożyć świadectwo poprawy zdrowia psychicznego mojego taty, który w maju br był w kiepskim stanie psychicznym po rozwodzie. Trafił do szpitala psychiatrycznego, miał natłok myśli, był niespokojny, nie mógł spać, miał podwyższone ciśnienie i uczucie jakby miał umrzeć. W szpitalu stwierdzono zaburzenia adaptacyjne, tata dostał leki przeciwdepresyjne i przeciwlękowe, które przyjmuje do dziś. Jego stan poprawił się, pracuje, jest radosny, normalnie funkcjonuje, a nie wyglądało to dobrze. Bałam się, że tata już nigdy nie będzie taki sam, a jednak Maryja wysłuchała mojej modlitwy za co jestem ogromnie wdzięczna i w dalszym ciągu proszę o zdrowie psychiczne dla taty.
Odmawiałam też w przeciągu ostatniego roku nowennę pompejańską za poprawę moich relacji małżeńskich, gdyż z mężem mamy dwa różne charaktery. Ja niby spokojniejsza ale wolę gdzieś pojechać, coś zobaczyć, a mąż z pozoru ekstrawertyk, dusza towarzystwa, jednak jego zainteresowania to zwierzęta, przebywanie na podwórku, nie lubi wyjeżdżać. Denerwowałam się też że mąż jest ,,maminsynkiem”, że nie zawsze odpowiednio się do mnie odzywa, że mnie nie szanuje. Tutaj ciężko mi ocenić czy modlitwa została całkowicie wysłuchana. Myślę że to jest jeszcze proces.
Na pewno wiele kłótni między nami, dało mi do zrozumienia, że bardzo czepiałam się mojej teściowej, co myślę że wynikało z zazdrości, gdyż mąż zawsze chwalił swoją mamę, czułam się gorsza. Ale teraz wiem że go ranilam ciągle wtrącając w rozmowy jego mamę. Dziś relacje między nami w dalszym ciągu są różne, raz jest dobrze raz źle, ale mam nadzieję że to się zmieni. Że obydwoje się choć trochę zmienimy i będziemy umieli iść na kompromis i będziemy się do siebie dobrze odzywać, szanować i miło spędzać czas ze sobą. Często boli mnie to że mam wrażenie że mąż nie interesuje się mną, nie lubi spędzać ze mną czasu, a jak już to w taki sposób jak on lubi. Mąż późno wraca do domu. Chciałabym aby zrozumiał że ja też go potrzebuje, rozmowy, wspólnego czasu, zainteresowania.
Chciałabym odmówić w tej intencji nowennę pompejańską a także o to, aby męża nie ciągnęło do alkoholu, gdyż widzę że lubi wypić piwo codziennie, martwi mnie to jak znajduje puszki a ostatnio też wódkę. Odmawiałam też nowennę pompejańską o to aby moja mama znalazła lepsza pracę. Niestety na dzień dzisiejszy mama w ogóle nie pracuje, już od kilku miesięcy szuka pracy. W poprzedniej została niesprawiedliwe potraktowana, sama się zwolniła gdyż poczuła się nie fair. Mama chciała wziąć jeden dzień wolnego, brygadzistka nie przekazała kierowniczce tej informacji i kierowniczka naskoczyła na moją mamę, upokorzyła ją. Choć dotychczas mama pracowała uczciwie i sumiennie, nie raz wykorzystywali dobroć mamy np w planowaniu zmian w pracy. Bardzo chciałabym, aby mama wreszcie znalazła jakaś dobra pracę, najlepiej w budżetówce, aby się mamie należał urlop, zwolnienie lekarskie. Do tej pory mama chodziła do pracy nawet chora z gorączką, pracowała ciężko na produkcji na umowę zlecenie lub bez umowy. Bardzo proszę o modlitwę za moją mamę.
Wierzę że co najlepsze jeszcze się wydarzy. Odnawianie nowenny pompejańskiej bardzo pomaga, sama doświadczyłam wielu cudów, wierze że kolejne cuda dopiero przed nami, wszystko musi się wydarzyć w swoim czasie. Odmawiajcie nowennę pompejańska pomimo trudności i zniechęcenia, a dobro wróci w innej postaci 🙏
Dominiko,dziękuję,za Twoje świadectwo, dało mi nadzieję.Pomodliłam się za Twoją mamę.
Dziękuję z całego serca. Oby i Pani się ułożyło w życiu
Dziękuję.Mam nadzieję,że nam obu wszystko się ułoży.
Teraz w budżetówce też nie jest dobrze. Też jest mobbing ze strony pracodawcy, itd. Wszyscy idealizują pracę w budżetówce, a rzeczywistość jest całkiem inna.
Tak z jednej strony tak. Ale w pracy ,,na czarno” nie raz jest jeszcze gorzej- brak umowy, brak składek, ani urlopu ani L4, brak przerw w pracy, żadnego BHP itp wiem co mówię niestety
Wiem, bo pracuję u „prywaciarza”, chociaż mam umowę o prace na czas nieokreślony. Ale mimo to też szukam innej pracy, bo w obecnej też nie jest dobrze.
Bardzo pozytywne świadectwo, widać w nim wiele łask Bożych.