W swoim życiu odmówiłam już kilka nowenn pomejańskich, w różnych intencjach, za różne osoby. Jest to moje pierwsze świadectwo. Na początku modliłam się o ustanie pandemii, o nawrócenie mojego brata oraz za siebie i mojego chłopaka o łaskę nawrócenia i dobrej spowiedzi świętej, przymnożnie potrzebnych łask, wiary, łaski czystości.
Nowenny pompejańskie dawały mi siłę gdy moje serce było niespokojne, gdy nie widziłam nadzieji, że coś zmieni się na lepsze. Myślę, że dzięki nowennie bardziej umiemy panować nad sobą, mniej złych myśli przychodzi do głowy. Dzięki modlitwie różańcowej więcej myślę o Bogu, Matka Boża wyprosiła nam łaskę spowiedzi o którą tak bardzo prosiłam, aby móc przyjąć Pana Jezusa na święta Bożego Narodzenia do swego serca. Mój chłopak przystąpił do spowiedzi choć nie był już kilka lat. Dziękuję bardzo Bogu i Matce Najświętszej za tą łaskę. Odczuwam opiekę Matki Bożej i ochronę przed szatanem.
Teraz modlę się o to abyśmy umieli regularnie korzystać z sakramentów św. szczególnie z sakramentu spowiedzi, a także inne potrzebne łaski m.in.dobrą, spokojną pracę dla mnie, uwolnienie z różnych lęków. Mam nadzieję, że Matka Boża mnie wysłucha. W sposób szczególny podczas odmawiania nowenny pompejańskiej dane mi było zrozumienie zła, które się działo w mojej pracy i wiem, że dzięki pomocy Bożej miałam odwagę o tym porozmawiać z szefową. Myślę, że dzięki pomocy Bożej dziś tam już nie pracuje i nie jestem już psychicznie obciążona. Czekam teraz na nowy pomysł Boga na moją pracę.
Nie we wszystkich sprawach widzę rozwiązanie i wysłuchanie jednak modlę się dalej i czekam na pomoc, bo bez pomocy Bożej nic sami nie jesteśmy w stanie dobrego zrobić. Matka Boża obiecała pomóc więc trzymam się Jej słowa, które nie może zawieść. Dziękuję Matko za wszystkie wyproszone nam łaski i proszę nie opuszczaj nas. Kiedyś odmówienie dziesiątka czy jednej części różańca było trudne, dziś modlę się codziennie 4 częściami różańca i nie jest mi to za długa modlitwa. Matko Boża prowadź nas.