Byliśmy z żoną w szoku, gdy pewnego wiosennego dnia /prawdopodobnie był to kwiecień 2021r./ przyjechała do nas córka. Było to po kilku dniach jej nieobecności w domu, z powodu przebywania ze swoim chłopakiem. Przekazała nam wiadomość, która nas, rodziców, oszołomiła. Oznajmiła, że razem ze swoim chłopakiem wynajęli dom i zamierzają w nim zamieszkiwać bez ślubu.
Z chłopakiem spotykała się od kilku miesięcy, lecz nie spodziewaliśmy się z żoną po niej takiej decyzji życiowej. Nerwowa rozmowa z córką i przekazanie jej swojej opinii, doprowadziła tylko do łez i nie zmieniła jej decyzji. Córka nie zaniedbywała praktyk religijnych, jednak argument o życiu w grzechu ciężkim jej nie przekonywał. Aby nie stracić z nią kontaktu, pożegnaliśmy się w zgodzie. Odjechała, zabierając ze sobą wszystkie swoje rzeczy z pokoju.
Utrzymywaliśmy z nią kontakt telefoniczny. Czasami, na krótko przyjeżdżała do nas. Jednak te odwiedziny były smutne, wiadomo z jakiego powodu. Przyjeżdżała, do nas i rodziny z okazji różnych uroczystości i świąt, oczywiście sama, bez chłopaka. Ona i chłopak wiedzieli, jaki jest nasz stosunek do ich związku. Jako rodzice nie gratulowaliśmy córce zaręczyn z chłopakiem, bo gratulacje oznaczałyby akceptację ich wspólnego zamieszkiwania, bez ślubu. Nie raz w rozmowach córka wspominała, że chciałaby zawrzeć sakrament małżeństwa, tylko problem w tym, że jej chłopak jest ateistą i nie zależy mu na tym. Nasze cierpienie spotęgowane było faktem, że nasz syn przechodził depresję.
W tak dramatycznej sytuacji, bo córkę nie przekonywały żadne argumenty, że podąża drogą do potępienia, postanowiliśmy prosić Pana Boga za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny o łaskę wiary dla córki i zdrowie dla syna. O nowennie pompejańskiej dowiedziałem się prawdopodobnie od znajomych. Już kilka razy odmawiałem wcześniej nowennę pompejańską w różnych intencjach. Wiedziałem że nie należy magicznie podchodzić do modlitwy. W modlitwie potrzebna jest wytrwałość, cierpliwość i zgodność intencji z Wolą Bożą. Modlitwa ma otworzyć nasze serca na Łaskę Bożą, to my mamy się zmieniać, nawracać swoje serca zatwardziałe. Odmawiałem nowennę pompejańską jedną po drugiej, chcąc ratować swoje dzieci. Odmawianie nie było łatwe, gdyż miałem pracę zmianową. Oprócz licznych rozproszeń w modlitwie, dochodziło częste zmęczenie po nieprzespanej nocy. Doprowadzało nawet do zasypiania w trakcie modlitwy. W pewnym momencie odmawiałem dwie nowenny pompejańskie równolegle, w intencji syna i córki. Wierzyłem, że w całość pozbiera rozproszone modlitwy kochana Mama Boża. Jadąc na wczasy w góry czy nad morze zamawiałem Msze Święte w miejscowościach wypoczynkowych w intencji naszych dzieci.
Odmawianie nowenn pompejańskich trwało około dwóch lat, dokładnie nie pamiętam. Któregoś dnia styczniowego wieczoru przyjechała do nas zapłakana córka. Powiedziała, że chłopak kazał jej wyprowadzać się natychmiast z mieszkania. Powód był błahy, bo powiedziała mu, że parę dni temu rozmawiała ze swoim byłym chłopakiem, którego przypadkowo spotkała na ulicy. Była to krótka rozmowa o sprawach ogólnych. Jednak cały dzień czuła przynaglenie w sercu, aby o tym fakcie powiedzieć swojemu chłopakowi. Chłopak zwyzywał córkę i kazał się wyprowadzać z domu. Córka z tego powodu bardzo była zrozpaczona, bo była jeszcze zakochana. Myślała początkowo że jeszcze wróci do niego. Jednak po powrocie do domu rodzinnego , po pewnym czasie ochłonęła i zaczęła żyć nowym życiem, angażując się w pracę zawodową i sport.
My z żoną wiedzieliśmy, że to Duch Święty wyreżyserował całą sytuację związaną z powrotem córki. Dziękujemy Panu Bogu i wstawiennictwu Mamy Bożej za wyproszenie łaski nawrócenia naszej córki, którą długo omadlaliśmy. Świadectwo to pisze dniu wspomnienia św. Moniki, która bardzo długo modliła się o nawrócenie swojego syna św. Augustyna, wielkie łaski wypraszając dla niego przez swoje modlitwy. Myślę że to od niej natchnienie do złożenia tego świadectwa. Chwała Panu za wszelkie łaski, jakimi obdarza naszą rodzinę i cały świat za wstawiennictwem Matki Bożej Pompejańskiej. Rodzice
Dziękuję za słowa otuchy. Również modlę się o nawrócenie córki i syna!
Jestem w trakcie nowenny pompejańskiej w intencji o nawrócenie mojej córki. Dziękuję za to świadectwo. Któż jak Bóg!
Dziękuję Ci Krzysztofie za to piękne świadectwo wiary. Bardzo się wyruszyłam je czytając, bo w mojej rodzinie jest analogiczna sytuacja. Odmówiłam już nowennę w intencji syna i drugą w intencji jego dziewczyny i ufam że Bóg mnie też wysłucha. Niech Matka Boża czuwa nad Waszą rodziną