Końcem września postanowiłam ze odmowie nowennę w intencji mojego małżeństwa – jednak dzień przed rozpoczęciem modlitwy dostałam od mojej koleżanki wiadomość, która spowodowała zmianę decyzji o intencji. Koleżanka zadzwoniła zrozpaczona – u jej męża wykryto złośliwego raka jądra. Znajomi od wielu lat statali sie o dziecko – stracili 4 lub 5 ciąży a teraz jeszcze taka diagnoza . Przez łzy powiedziała mi tez ze okazało się ze ona jest teraz w ciąży i jezeli znowu poroni to ich szanse na kolejna ciąże będą bardzo bardzo małe. Postanowiłam ze poproszę Maryje by koleżanka donosiła ciąże . W czasie odmawiania nowenny byłam w telefonicznym kontakcie z koleżanka – pojawiały się komplikacje, plamienia a ja wtedy drżałam ale modliłam się dalej. W między czasie okazało się ze ciąża jest bliźniacza – ucieszyła mnie ta wiadomość – nowennę skończyłam w połowie listopada – po zakończeniu od czasu do czasu odmawiałam różaniec w intencji donoszenia ciąży przez koleżankę – w połowie maja na świat przyszło dwóch wspaniałych chłopców . Dziekuje ci Maryji za wysluchanie mojej modlitwy I za to ze kolezanka doczekala sie upragnionego dzieciatka.
Piękne świadectwo i piękna modlitwa za koleżankę…
oby więcej takich życzliwych ludzi nas otaczało…