Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Gdzie jeść w Pompejach?

0 0 głosów
Oceń wpis

Ten wpis jest ciągiem dalszym wpisu „Gdzie nocować w Pompejach?”  Pisałem o miejscach noclegowych, zobaczmy teraz, gdzie się posilić. 

Ten poradnik jest jednym z kilku. Zobacz wszystkie.

Włoskie śniadania…

Obsługa hotelu lub B&B mogą zaproponować nam śniadanie wliczone w cenę. Lecz nie spodziewajmy się szwedzkiego stołu: kawa, rogalik, czasem sucharek i… na tym koniec. W ostatnich latach jest o wiele lepiej w tym temacie, lecz najlepiej sprawdzić z wyprzedzeniem. Zwykle im lepszy (i droższy) hotel, tym smakowitsze posiłki. Choć jeśli korzystasz z B&B czasem porannego posiłku możesz nie mieć wcale. Zatem upewnij się przed rezerwacją.

Za to włoskie kolacje należą do tych obfitszych posiłków, na które serwuje się wiele dań. Zdecydowanie, warto spróbować znakomitej, lokalnej kuchni!

Sklepy, sklepiki

Od razu uprzedzam, nie warto zabierać ze sobą jedzenia z Polski. Może zepsuć się jeszcze po drodze, w ciepłym klimacie, a Jeśli lecimy samolotem, to może być problem z przewiezieniem większych opakowań żywności no i samych sztućców.

W Pompejach jest kilka supermarketów i sporo sklepików, w których ceny wielu produktów nie odbiegają od polskich. Market najbliżej centrum to prawdopodobnie Dodeca (między Bazyliką a kempingami), dużo dalej, w drodze na Torre Anunziata, położony jest Real. Zwolenników galerii zadowoli La Cartiera.

Szukacje też sklepów Deco lub Conad. Małe sklepiki są często schowane za zasłoną i mają skromne witryny. Często łączą funkcję rzeźnika (macceleria). Możemy w nich kupić wszystko, co potrzeba do przygotowania śniadania i kolacji. Nie brakuje też małych sklepików owocowo-warzywnych, głównie w bocznych uliczkach, gdzie warto wejść i kupić smaczne, tanie owoce, także te rzadziej spotykane w Polsce.

Szybki posiłek

Polskim zwyczajem często nosimy ze sobą kanapki. Nie jest to dobre rozwiązanie, kiedy wokół temperatura jest zbyt wysoka. Niektórzy zaopatrują się w gotowe zestawy np. na stacjach benzynowych. Dobrze wiedzieć, że możesz w wielu włoskich sklepikach zamówić świeżą, na miejscu robioną kanapkę.

W małych sklepach spożywczych albo rzeźnikach po prostu poproś o wybranego rozmiaru bułkę z tym, czego dusza zapragnie. Możesz prosić o szynkę gotowaną lub dojrzewającą (prosciutto cotto / crudo), mozzarellę, pomidory suszone w oleju (pommodori secchi), oliwę (oliio), mortadellę i co tylko sklepik zaoferuje. Takie kanapki są nie tylko świeże, lecz i tańsze. Każdy składnik to dodatkowe 1-2 euro.

Ciepły posiłek w Pompejach

Jeśli chcemy zjeść ciepły i niedrogi posiłek na mieście, to możemy ominąć sprzedawców nieświeżej pizzy przy wejściu do ruin. Zwiedzając Pompeje korzystałem z wielu barów, które trzymają dobry standard w różnych cenach.

Ktoś (szczególnie młodzież…) zapyta, czy jest McDonald. Jest, na Via Roma, a naprzeciwko niego restauracyjka Zi Caterina. Przed nią stoi czasem szklana gablota z kanapkami. To taki neapolitański fastfood. Za kilka euro można zjeść lokalne potrawy bazujące na pieczywie, plackach, warzywach i mięsie, najczęściej zawijane, ale też jest świeża pizza. Takich fastfoodów – gablotek z jedzeniem – jest trochę w Pompejach, jednak nie wszystkie umożliwiają zjedzenie wewnątrz bez dodatkowych opłat. Zamawiając możemy prosić o podgrzanie posiłku.

Jeśli chcemy zjeść w restauracji, liczmy się z rachunkiem od kilkunastu euro za osobę za obfity posiłek. Ale jest wyjątek! Jeśli jednak chcemy się naprawdę najeść, i to na spokojnie, przy stoliku, z szeroką gamą włoskich potraw, to idźcie do restauracji Todisco, która jest sprofilowana na lokalnych mieszkańców. Co tam zjemy? Wszystko, z czym kojarzymy Włochy: makarony, pizze, lasagne, owoce, desery, marynaty, dodatki… Warto tam iść z kilku powodów: dobre jedzenie, dobre ceny, dobre jedzenie i dobra obsługa, a jeśli masz szczęście, spotkasz w obsłudze Polaków i zamówisz po polsku. Restauracja leży od sanktuarium ok. 300 metrów po przekątnej – zobacz na mapie.

A jeśli chodzi o włoską pastę, czyli makarony, mogę polecić Na’Pasta w pobliżu sanktuarium.

Ciastko i włoska kawa – muszą być!

I na koniec odpowiedź na pytanie, gdzie zjeść ciastko i wypić kawę? Kawiarni jest wiele, ale moim ulubionym miejscem są:

  • te naprzeciw Bazyliki, na świeżym powietrzu i na rogu, które nie są na mapie, a mają lodu, kawę i świeże soki – zobacz tutaj.
  • w najbliższym budynku od wyjścia z Sanktuarium w barze Santuario.
  • lubię też ten bar na poboczu, caffeteria Stone Age.

W barach na wolnym powietrzu można czasem zamówić orzeźwiający sok cytrynowy oraz pomarańczowy, ze świeżo wyciśniętych owoców.

Wracając do kawy: jest tu smaczniejsza i tańsza niż w Polsce, kosztuje od 90 centów do 2,50 euro (cappuccino). Ważne: zamawiając kawę, możesz ją wypić przy barze albo przy stoliku. Za tę drugą opcję spodziewaj się opłaty.

Warto wiedzieć, że kawiarnie przy głównych ulicach często są droższe o tych przy bocznych. Czasem wystarczy wejść do uliczki za rogiem i przejść 100 metrów, aby cieszyć się nie tylko kawą, lecz i świętym spokojem.

Do kawy warto dobrać ciastko. Aż trudno wymienić nazwy ich wszystkich! Warto posmakować typowej neapolitańskiej słodkości, jaką jest Sfogliatelle! Wielu kusi się na nomen omen włoskie lody. Jeśli chcesz je znaleźć, szukaj szyldu Gellateria.

Zobacz tę listę miejsc, które warto odwiedzić w Pompejach.

marek wos

Serdecznie pozdrawiam,

Marek Woś, redaktor naczelny

www.pompejanska.rosemaria.pl
www.krolowa.pl

Zapisz się na powiadomienia o pielgrzymkach do Pompejów!

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
2 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Ireneusz
21.09.2018 20:16

Zi Caterina w Pompejach pobiera juz wewnatrz oplaty Za pizze i wode ktora w menu kosztowala 5euro skasowali 9,50.Kanapek nie bylo w ofercie

2
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x