Kiedy zacząć nowennę pompejańską?
Jeśli zaczniesz dzisiaj 15-08-2026 nowennę pompejańską, to część dziękczynna zacznie się od 11-09-2026 a ostatni dzień nowenny przypadnie na 07-10-2026. Zobacz, jak odmawia się nowennę pompejańską. Albo spróbuj z naszą apką.
Najczęściej komentowane
N: Koniec
Z pół roku temu odmówiłem nowennę pompejańską w intencji zaprzestania masturbacji. Mimo, ...
Maria: Wybierać prawdę
Nowennę Pompejańską odmawiałam w intencji światła Ducha Świętego, mądrości i rozeznania woli ...
Hanna: Wyproszone łaski
Nowennę pompejańską odmawiam już kilka lat. Dowiedziałam się o niej przypadkiem. Odmawiam ...
Martyna: Ktoś mnie nękał
Byłam w upragnionej ciąży, o której marzyłam od lat. Nagle dostałam telefon ...
Anna: Maryja odpowiedziała na modlitwę
Dwa lata temu mój świat się zawalił. Mój sakramentalny mąż odszedł, zostawiając ...
Ostatnie komentarze
Najwyżej oceniane
Anna: Przygotowania do ślubu
/ 1 głos
N: Koniec
/ 4 głosów
Aneta: Spokój od Matki Bożej
/ 1 głos
Justyna: Potrzebna na Ziemi
/ 2 głosów
Martyna: Ktoś mnie nękał
/ 1 głos
Świadectwa na temat:
alkoholizm choroba ciąża depresja dziecko egzamin Maryja miłość modlitwa nadzieja nawrócenie nieczystość nowotwór operacja opieka Maryi otrzymane łaski pojednanie praca problemy problemy finansowe przemiana duchowa przemiana wewnętrzna rodzina rozstanie spokój duchowy spowiedź studia szkoła uwolnienie uzdrowienie wiara wysłuchane prośby zdrowie związek łaski



Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja.Witam pragnę Pani dodać wiary i nadziei.Modlę się Nowenna Pompejańska 8 lat . Pragnę przekazać dobrą nowinę Choruję na silną nerwica przełyku i lękowa.Bog trwale uzdrowił mnie z napadów lęku panicznego . Uzdrowienie trwa 5 rok trwale.Prosze nie przestawać.Pozdrawiam
Ta modlitwa pompejska daje bardzo dużo.Matka Boska bardzo nam pomaga jest samą miłośćią i dobrocią jest skarbem najpiękniejszym i sensem i celem naszej drogi.Ja mam cieżką chorobe ale dzieki wierze i modlitwy i mszy i eucharystii daje rade.Czasam jest bardzo cieżko.Wtedy myslami tule się do ukochanej mojej mamusi maryji.Ona jest darem i wszelka cnot panienka świąta.Jest moja miloscia i siła.Kazdy kto ma problemy i choroby niech zawierzy maryji ona prowadzi nas do boga i jezusa.Kazdemu zycze by odnalazł milosc i chec modlitwy .
Obecność Boga w moim życiu jest najpiękniejszym darem jaki mnie spotkał,dziękuję Ci Panie za to,że mnie szukałeś.
Dziękuję i wzajemnie .
Szczęśliwa.Ja mam dokładnie tak samo.Życzę wytrwałości i wielu łask.
Mi modlitwa bardzo pomaga w tej sytuacji i nie poddaje się bo wiem że Pan Bóg i Matka Boża nade mną czuwają . Właśnie dzięki tej nerwicy dostałam takie szczęście że mam możliwość być bliżej Boga , tak naprawdę nigdy tego nie docenialam i nie potrzebne mi były modlitwy . A teraz bez odmowienia różańca nie zasne bo codzienna modlitwa to dla mnie coś wielkiego !!! Od wczoraj zaczęłam odmawiać Nowenne Pompejańska i z całego serca wierzę że Matka Boża mnie wysłucha .
Mnie i widzę że wiele innych osób
Rzeczywiście modlitwa jest formią terapii…Wycisza, pozwala oderwać się od gnębiących problemów. Stawia Boga w centrum naszego świata.
Tak działa każda modlitwa nie tylko NP.
Oj nie mów tak będzie taki jaki Ty będziesz chciała.Ja bardzo chcę żeby Twój dzień był piękny.Pomodlę się o to czy chcesz czy nie.Jezus nas kocha.
kogo to obchodzi co chce
To nie ja się czepiam.Miłego dnia.Z Bogiem
nie będzie miły
Dziękuję ci LULU za komentarz myślę ,że te strony są po to żeby się wspierać nawzajem.Nie znasz mnie i pamiętaj,że jak kogoś przezywasz tak samo się nazywasz.Często czytam twoje komentarze i zastanawiam się dlaczego je piszesz.Pozdrawiam cię cieplutko.
nie rozumiem czemu się czepiasz, a pisze bo nie mam nic innego do roboty
To interesujące więc na co leczę się od kilku lat? Myślisz circ,że na kuszenie dobre są tabletki ,bo kiedy je brałam to nie odczuwałam kuszenia.Pozdrawiam.
Nie ma czegoś takiego jak nerwica, to wymysł psychologii która nic nie wie o człowieku. Lęki które odczuwamy to silne kuszenie, a jesteśmy na nie podatni kiedy oddalamy się od Boga.
kolejna mądralińska mądrzejsza od lekarzy, a nerwicy nie leczy psycholog i to nie jest działka psychologi pani mądra
Do Danuty,bedziesz zdrowa,tylko trzeba to sobie codziennie uświadamiać.To bardzo trudna droga i wiele trudności pokonuje się malutkimi kroczkami,ale warto je robić.Modlić się nie przestawaj,chociaż czasem jest trudno,ale tu jest właśnie nasza siła o moc.Pozdrawia Cię i otoczę modlitwą wiem,że wytrwasz.Z Bogiem.
Dziękuję ci Bożena za te słowa. U mnie jest podobnie z nerwicą wczoraj zaczęłam nowennę w swojej intencji, 3 dni wcześniej skończyłam nowennę za brata i poczułam pustkę, nagle zabrakło mi bliskości modlitwy różańcowej. Chciałabym być zdrowa.
Fajnie przynajmniej wiem, że nie jestem sama.
Piękny komentarz….bardzo duchowy. Ja dokładnie w środę popielcową rozpoczęłam nowennę pompejańską. Wiem,że czasem brakuje wytrwałości, ale to juz koja druga nowenna…wytrwam 😀
przez chwilę czułam jakbym czytała o sobie 🙂