O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się 6 lat temu podczas pielgrzymki do Medjugorje. Swoją pierwszą nowennę odmawiałam w intencji znalezienia dobrego męża i dziś, od prawie dwóch lat, jestem szczęśliwą mężatką.
Odmówiłam ją już cztery razy, a trzy z moich intencji zostały wysłuchane. Ostatnią nowennę pompejańską odmawiałam w intencji znalezienia nowej pracy i była ona dla mnie szczególna. Bardzo odczuwałam opiekę Matki Bożej i od początku towarzyszył mi ogromny spokój. W czasie jej odmawiania chodziłam na wiele rozmów kwalifikacyjnych, jednak po każdej z nich miałam w sercu poczucie, że to jeszcze nie to miejsce.
W połowie nowenny pompejańskiej byłam na rozmowie w firmie, gdzie praca była podobna do tej, którą wykonywałam wcześniej. Zaproponowano mi współpracę, ale nie byłam do końca przekonana. Nie mając jednak innych ofert, zgodziłam się i miałam zacząć pracę za tydzień. Nagle zadzwoniono do mnie z innej firmy z propozycją pracy na zupełnie innym stanowisku. Godziny pracy były bardzo dobre, wolne weekendy i wiele innych benefitów. Z radością przyjęłam tę ofertę.
Pracuję tam już dwa tygodnie. Wiem, że nie jest to łatwa praca i muszę się jeszcze wiele nauczyć, ale wierzę, że to droga wybrana dla mnie przez Matkę Bożą. Jestem za to bardzo wdzięczna.