W 2014 wyjechałam do Holandii za chłopakiem. Związek był bardzo trudny, byłam zdana tylko na siebie a mój chłopak nadużywał alkoholu. Aby się utrzymać za granicą sprzątałam dworzec kolejowy w większym mieście.
Było mi ciężko myśląc o tym co będzie w domu jak wrócę. Pewnego dnia, będąc w pracy znalazłam na podłodze dworca obrazek z wizerunkiem Matki Bożej Pompejańskiej. Z tyłu obrazka znajdowała się modlitwa napisana po włosku. Zabrałam go do domu, poczytałam o nim i stąd się dowiedziałam o nowennie pompejańskiej.
Dziś już odmawiam około 10 nowennę. Większość łask o które prosiłam Matkę Bożą w modlitwach otrzymałam. Na niektóre jeszcze czekam z cierpliwością bo wiem że się nie zawiodę. Podczas odmawiania nowenny pompejańskiej czuję spokój i poczucie bezpieczeństwa. Chwała Bogu i Maryi najlepszej Matce .