Nowennę pompejańską odmawiam kolejny już raz. Za każdym razem odmawianie wiąże się z wyzwaniem, głównie czasowym, ale zawsze obdarowane jest licznymi łaskami.
Tym razem intencją było zażegnanie kryzysu w małżeństwie bliskich mi osób. W czasie odmawiania nowenny pompejańskiej czułam i doświadczałam dużego spokoju, wyciszenia i bliskości z Bogiem, o ile tylko znalazłam chwilę, by nie odmawiać tej modlitwy w pośpiechu.
Póki co, nie widzę jeszcze pełnych owoców mojej intencji, ale wierzę, że Maryja dopomoże w kryzysie i podsunie rozwiązanie sytuacji. Być może nie będzie to zgodne z moją intencją. Przyjmuję to jednak z pokorą. Wierzę jednak, że to małżeństwo da się odbudować. Podczas odmawiania nowenny pompejańskiej przypomniałam sobie o sile i spokoju różańca świętego.