Modliłam się nowenną pompejańską po raz czwarty. Kiedy drugi raz się modliłam Maryja dała mi w 40 dniu nowenny pompejańskiej bardzo wyraźnie znać, że mnie kocha i że spełnia moją prośbę. W dwóch innych intencjach nie widziałam bardzo wyraźnego działania ,to widocznie Pan Bóg tak chce albo łaski przyjdą później. Teraz modliłam się za mojego kochanego syna któremu w życiu trochę się powywracało.
Był piłkarzem od 8 roku życia do 26 ,później po bardzo wielu kontuzjach jak to u piłkarzy jest ,okazało się że ma poważną wadę kręgosłupa i musi zrezygnować z zawodowego uprawiania piłki nożnej. Dodam że ten uraz nastąpił po wieloletnim nadmiernym eksploatowaniu organizmu. Postanowił przekwalifikować się i zostać trenerem piłki nożnej. Poświęcał się temu bez reszty , za wszelką cenę chciał osiągnąć sukces tak jak przez całe życie marzył. Rozmawiał z różnymi trenerami których do tej pory spotkał na swojej drodze, czytał bardzo dużo różnych książek, chodził na kolejne kursy trenerskie, dostał pracę w szkole do której wcześniej chodził.
Od razu mu zaufali, dali pracę na odpowiedzialnym stanowisku najpierw jako trener drużyny młodszych chłopców plus treningi indywidualne. Jego dyrektor sportowy , który wcześniej był jego trenerem nazywał go nawet swoim synem. Wydawało mu się że postawili na niego i może im zaufać. W kolejnym sezonie dostał awans i zrobili go pierwszym trenerem najlepszej drużyny w akademii.
Po kilku rozegranych meczach gdzie większość miał wygranych odsunęli cały sztab od najważniejszej drużyny. Syn się zwolnił i odszedł. Myślałam że serce mi pęknie. Wszystko postawił na ten sport, tak bardzo zaufał tym ludziom. Sięgnęłam od razu po nowennę pompejańską, bo tylko Mateńka moja kochana mogła nam w tym bólu pomóc. Modliłam się o znalezienie nowej dobrej pracy dla syna.
Otworzył własną szkółkę piłkarską . Na początku było ciężko pozyskać chętne dzieci bo zaczął działać pod koniec października, gdzie każdy zapisał się już na jakieś dodatkowe zajęcia. Z każdym tygodniem odmawiania nowenny pompejańskiej ktoś dochodził a w ostatnim tygodniu zapisało się w jednym dniu 13 dzieci. Jestem bardzo szczęśliwa i dziękuję Ci kochana Mato Boża Pompejańską za pomoc, ja wiem że to wszystko dzięki Twojej pomocy. Kocham Cię i ufam Tobie. Proszę Cię opiekuj się nadal Moim synem i wskazuj mu właściwe ścieżki w życiu.