Czwarty tom audiobooka „Historia sanktuarium w Pompejach”, w którym św. Bartolo Longo opisuje łaski z Nieba oraz trudy, porażki i sukcesy towarzyszące początkom wielkiego dzieła pompejańskiego.
Poniżej znajdziesz kolejne rozdziały z Księgi 4. Pamiętaj, że czytany audiobook pochodzi z książki „Historia sanktuarium w Pompejach„. Boska epopeja powstaje dzięki zbiórce na stronie www.wdowigrosz.pl. Wesprzyj i Ty!
Rozdział I. W Neapolu
W lutym 1876 roku, w czasie zakładania Bractwa różańcowego w Dolinie Pompejańskiej i budowy tymczasowego ołtarza, wydarzył się pierwszy cud związany z obrazem Matki Bożej Różańcowej. Dotyczył on dwunastoletniej Clorindy Lucarelli z Neapolu, cierpiącej od sierpnia 1874 roku na ciężką postać epilepsji, oporną na wszelkie leczenie medyczne. Dziewczynka mieszkała pod opieką swojej cioci, Anny Marii Lucarelli, która wraz z rodziną świadomie modliła się o jej uzdrowienie.
W dniu wystawienia obrazu w Pompejach i zawiązania Bractwa różańcowego dziewczynka została nagle i całkowicie uzdrowiona. Jej cudowne wyleczenie poświadczyli niezależnie dwaj lekarze: profesor Marzio Castronuovo i profesor Salvatore Farina, stwierdzając, że stan Clorindy był oporny na leczenie i że uzdrowienie miało charakter nadprzyrodzony. Świadectwo zostało spisane przez ciocię dziewczynki i odczytane z ambon neapolitańskich kościołów oraz opublikowane w czasopiśmie „I Gigli a Maria”. Cud ten uznawany jest za pierwszy znak błogosławieństwa Maryi dla dzieła budowy świątyni pompejańskiej.
Rozdział II. Arystokracja neapolitańska
Po cudownym uzdrowieniu Clorindy Lucarelli hrabina de Fusco i współpracownicy rozpoczęli starania o wsparcie finansowe dla budowy świątyni ku czci Matki Bożej Różańcowej w Dolinie Pompejańskiej. Spotkali się w Neapolu z Anną Marią Lucarelli i jej siostrzenicami, które wyrażały wdzięczność. Dostrzegając potrzebę wsparcia ze strony bogatszych warstw społeczeństwa, hrabina i jej współpracownicy skierowali się ku arystokracji neapolitańskiej, odwiedzając pałace i prosząc o przyłączenie się do dzieła.
Dzięki rekomendacji księżnej Mirelli zwrócono się do markizy Filiasi di Somma, która była doświadczona w inicjatywach kościelnych i udzieliła zarówno wsparcia finansowego, jak i praktycznych rad. Jej działania oraz zaangażowanie innych szlachetnie urodzonych osób znacznie zwiększyły liczbę dobroczyńców, mimo że nie wszystkie rodziny udzieliły pomocy.
Dzięki przykładowi arystokracji prosty lud Doliny Pompejańskiej zmienił swoje zachowanie podczas nabożeństw, stając się poważniejszy i bardziej skupiony. Tak zaaranżowane wsparcie umożliwiło rozpoczęcie budowy świątyni i zapewniło jej trwały charakter, a także stworzyło atmosferę spokoju i czci wśród wiernych podczas uroczystości religijnych.
Rozdział III. Pierwsze ukąszenia. Latiano i Pompeje
W początkach dzieła pompejańskiego jego twórcy napotykali liczne trudności. Mimo początkowego entuzjazmu, wkrótce okazało się, że budowa kościoła nie będzie łatwa – przeciwnikiem stawali się ludzie, okoliczności i siły duchowe. Nabycie odpowiedniej działki okazało się problematyczne: pierwotnie wskazane miejsce było zbyt drogie lub stanowiło własność nieletnich dzieci, a negocjacje z właścicielami kończyły się niepowodzeniem. Ostatecznie hrabina Marianna de Fusco zaoferowała część swojej ziemi, co pozwoliło na wytyczenie planu świątyni.
Równocześnie Bartolo relacjonuje dramatyczne wydarzenia rodzinne. Jego matka, a także oraz księdza Gennarego – kluczowego współpracownika przy budowie – byli poważnie chorzy. Dzięki modlitwie i złożonym ślubom na rzecz kościoła doszło do ich nagłego i pełnego wyzdrowienia, co Autor uznaje za cud. Te wydarzenia umocniły przekonanie uczestników, że ich wysiłki i trudności były nadzorowane i wspierane przez Matkę Bożą, a przezwyciężanie przeszkód stanowiło część duchowej próby związanej z realizacją dzieła pompejańskiego.
Rozdział IV. Francavilla Fontana
Bartolo Longo, pochodzący z Apulii, odwiedza Francavillę, swoje dawne miejsce nauki, aby szerzyć nabożeństwo różańcowe i zbierać fundusze na budowę kościoła w Pompejach. Pomimo początkowego dystansu nowego pokolenia i obaw przed odmową, Longo korzysta ze starych znajomości, odwiedzając wpływowe rodziny i prosząc o wsparcie. Pierwsze kroki skierował do biskupa Oriego, który początkowo odrzuca jego prośbę, lecz dzięki pomocy krewnych i przyjaciół udaje mu się zdobyć pierwsze datki. W czasie modlitwy w kościele, kierowany poczuciem opatrzności i łaski Matki Bożej, spotyka nauczyciela Luigi Salerno, który ochoczo angażuje się w dzieło. Wspólnie odwiedzają mieszkańców Francavilli, opowiadając o potrzebach ludności Doliny Pompejańskiej, co wzbudza hojność nawet wśród wolnomyślicieli i ateistów. W ciągu zaledwie dwóch dni Longo gromadzi znaczną sumę 490 lirów, co w tamtych czasach było pokaźnym wsparciem.
Rozdział V. Nieoczekiwana pomoc z Nieba. Cudowne uzdrowienie Concetty Vastarelli
Po powrocie do Doliny Pompejańskiej Bartolo Longo wraz z hrabiną Marianną de Fusco planują zakup gruntu pod budowę kościoła. W międzyczasie hrabina odwiedza Neapol, gdzie przypadkowo trafia do domu pani Vastarella, której córka, Concetta, jest w stanie krytycznym, nie dającym nadziei na przeżycie. Lekarze uznają jej sytuację za beznadziejną, jednak hrabina, ufając w moc Królowej Różańca Świętego, zachęca rodzinę do modlitwy i składania ofiar na rzecz przyszłego kościoła. Dzięki modlitwie stan Concetty ulega poprawie, a po kilkunastu dniach kobieta całkowicie odzyskuje zdrowie, przy czym ocalone zostaje także jej dziecko. Wydarzenie uznane zostaje za cud, który mobilizuje rodzinę Vastarellich i Miccich do aktywnego włączenia się w budowę kościoła. Rodzina przystępuje do trzeciego zakonu, a świadectwo uzdrowienia zostaje potwierdzone podpisami licznych świadków oraz lekarza Raffaele Novi i ogłoszone publicznie w Neapolu. Cud ten symbolicznie osłodził pierwsze trudności związane z budową świątyni i wzmocnił wiarę w opatrzność Matki Bożej, stając się punktem zwrotnym w rozwoju dzieła w Pompejach.
Rozdział VI. Dzień szczególnej łaski – Archanioł z góry Gauro – Piąty znak z Nieba
rozbudziła entuzjazm mieszkańców Neapolu i wzmocniła zaangażowanie w budowę kościoła Matki Bożej Różańcowej w Dolinie Pompejańskiej. Pomimo trudności związanych z zakupem działki, Bartolo Longo i jego współpracownicy, kierowani wiarą i radami biskupa, podpisali umowę nabycia ziemi 30 kwietnia 1876 roku, w święto św. Katarzyny Sieneńskiej. Symbolicznie wybrano także dzień położenia kamienia węgielnego – 8 maja, święto św. Michała Archanioła, uznając go za opiekuna Doliny. Historia góry Gauro, na której Archanioł objawił się w VII wieku, wzmacniała poczucie Boskiej opieki nad dziełem budowy kościoła. W tym czasie Matka Boża Pompejańska uczyniła kolejny cud – uzdrowiła księdza Antonio Varone, poważnie chorego na dur brzuszny. Po złożeniu obietnicy wsparcia dzieła w Pompejach kapłan całkowicie odzyskał zdrowie, co potwierdziło moc interwencji Maryi i wzmocniło wiarę wszystkich zaangażowanych. Uzdrowienie to stało się kolejnym znakiem Opatrzności. Wydarzenia te wzmocniły społeczny i duchowy fundament przyszłego kościoła.
Rozdział VII. 8 maja 1876 roku – położenie kamienia węgielnego
8 maja 1876 roku, w uroczystość św. Michała Archanioła, rozpoczęto budowę kościoła Matki Bożej Różańcowej w Dolinie Pompejańskiej. Na zachwaszczonym placu ustawiono prowizoryczny ołtarz i zawieszono odrestaurowany obraz Maryi. Uroczystość zgromadziła około 300 osób – mieszkańców Doliny, świadków cudów i neapolitańską szlachtę. Biskup z Noli poświęcił kamień węgielny, a wierni składali ofiary, w tym złote i srebrne monety, a także osobiste kosztowności. Dzień ten był symbolem połączenia ziemskiej codzienności z duchową misją, w atmosferze modlitwy, milczenia i wiosennej przyrody. W tym samym czasie w porcie Castellammare di Stabia zwodowano okręt wojenny Duilio, co kontrastowało z prostotą i pokojowym charakterem uroczystości w Dolinie. Kamień węgielny położono pod głównym filarem świątyni, wraz z pamiątkowym pismem uczestników.