Nowennę pompejańską odmawiałam już nie pierwszy raz i zawsze moje prośby były wysłuchane, o czym pisałam w poprzednich świadectwach. Tym razem zaczęłam odmawiać nowennę już po zakończonej kontroli w pracy, ponieważ bardzo stresowałam się jej wynikiem.
Wiedziałam, że mogło być różnie, bo popełniłam kilka gaf, przez co cały czas żyłam w niepewności. To, co się wydarzyło, przerosło jednak moje oczekiwania. Okazało się, że kontrola przebiegła wzorowo – nie wykazano żadnych nieprawidłowości, a wręcz zostałam pochwalona. W porównaniu do innych firm wypadliśmy najlepiej. Nie mogłam w to uwierzyć. Nasza kochana Mateńka naprawdę nas wysłuchuje…
Nie udało mi się dokończyć nowenny pompejańskiej, ponieważ zachorowałam, a natłok pracy i nadgodziny mi to uniemożliwiły. Mimo to moja prośba została wysłuchana. Jestem przepełniona wdzięcznością.