Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
11 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Teresa.A
30.09.2015 04:33

Barbara najważniejsze że wnuczka jest już ochrzczona .
Gosia a poczytam o tym świętym

Gosia
30.09.2015 02:23

Zadowolona dla mnie jak postępować w takich przypadkach jest przykład świętego Filipa Neri . On chrzcił dzieci prostytutek i złodziei i morderców, a na rodziców chrzestnych brał przypadkowych ludzi. To wspaniały święty . Uważam ,ze w tym względzie Kościół się bardzo myli i zachowuje się jak urzędnik.

Zadowolona
25.03.2015 11:46

Elżbieto oczywiście każdy może mieć inne zdanie na ten temat. Jednak ja uważam, że to nie dziadkowie czy inni krewni powinni dawać przykład swoim życiem dziecku ale właśnie rodzice…Trzeba być konsekwentnym w wyborach. Efekt później jest taki, że dziecko na wszelki wypadek wysyła się do komunii, bierzmowania bo a nuż za lat 20 lub 30 zamarzy się mu piękna ceremonia ślubna i mogą być problemy…Ja osobiście jestem przeciwna takim dwulicowym postawą.

Elżbieta
25.03.2015 11:09

Zadowolona ja się z Tobą nie zgodzę. Chrzest to jest otwarcie dziecku drogi do Boga. Oczywiście, że ubolewam nad życiem w związku niesakramentalnym ludzi młodych. Ich punkt widzenia wyraził wyżej Marlo – a nuż się nie uda… Zapadły mi w pamięci słowa ewangielickiego pastora, który powiedział, że chrzest to jest tak jak danie dziecku rowerka – jak go nie dostanie to nie nauczy się jeździć na nim. O owocach takiego chrztu przekonałam się sama, kiedy mój przyjaciel zwrócił się do mnie o pomoc w ochrzczeniu jego wnuczki. Poprosiłam proboszcza i została ochrzczona. Dziś już ona chodzi do gimnazjum – i… Czytaj więcej »

Zadowolona
25.03.2015 09:46

W Urzędzie Stanu Cywilnego też dają fajne papierki 😉

Zadowolona
25.03.2015 09:24

Może wyrażę tutaj radykalną opinię ale uważam, że w przypadku par żyjących ” na kocią łapę” kiedy nie ma żadnych formalnych przeszkód do zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego to dzieci zrodzone z takich związków nie powinny być chrzczone do momentu aż rodzice nie uregulują swojej sytuacji. Skoro są takie obostrzenia przy wyborze rodziców chrzestnych to nie rozumiem dlaczego jest przymykane oko na życie biologicznych rodziców. Chrzczę dziecko a dalej żyję bez ślubu to dla mnie takie typowe działanie w stylu ” Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek ” .

AlaJ
25.03.2015 09:32
Odpowiada na wpis:  Zadowolona

bo oni mówią na ślub „papierek” a nie że to sakrament.

Marlo
24.03.2015 23:06

Niektórzy to nawet pana Boga wykorzystają żeby komuś narzucić jak i kiedy ma co robić. Jeśli faktycznie Bóg takich modlitw wysłuchuje to cieszę się że za mnie rodzice się tak nie modlili (zostawiła mnie narzeczona po 12 latach) niż gdybym wziął ten ślub wtedy i żył z chorą psychicznie biseksualistką.

Aleksandra
23.03.2015 11:13

Cudownie, takie dowody są nam bardzo potrzebne, utwierdzają,że trwając na różańcu niemożliwe staje się możliwe. Dziękuję za to świadectwo i życzę dalszych wielu łask i wytrwałości.

angora
22.03.2015 02:00

I jak tu nie ufac w moc tej wspanialej Nowenny Pompejanskiej!

ewa
20.03.2015 19:38

i jak tu nie wierzyc.:)

11
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x