Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
9 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ryszard
04.11.2013 12:25

Ja dzięki NP jestem znowu z Chrystusem, po jej odmówieniu przystępuję do Sakramentów św. nie żyję już w grzechu po 6 latach. Dzięki Ci Panie! Alleluja!

Barbara2
04.11.2013 12:09

Mogę tylko podsumować, Nowenna Pompejańska zmienia człowieka, daje siłę do życia, wzmacnia wiarę, daje ogromną nadzieję. Każdemu kto się waha czy zacząć i czy podoła, mówię zacznij już dziś, po prostu spróbuj, nic nie tracisz, możesz tylko zyskać !

Ryszard
04.11.2013 10:54

Agnieszko też mi się bardzo podobają Twoje słowa i dają otuchy. Wiara czyni cuda.
„Złożyłem w Panu całą nadzieję:
On schyli się nade mną i wysłucha mego wołania.” Ps.40

Agnieszka
04.11.2013 09:56

Ja rozpoczęłam odmawiać swoją pierwszą NP z wielką prośbą o zdrowie dla dziecka kilkanaście dni temu. Byłam osobą, którą nikt wcześniej nie zmusił do odmówienia różańca. Do kościoła chodziłam nieregularnie. Ot, tak, taka katoliczka wierząca, ale nie myśląca…Od momentu odmawiania Nowenny nie mogę powiedzieć, że przechodzę przemianę, ja zaczynam rozumieć i dostrzegać wiele rzeczy. Bardzo często przypominają mi się słowa mojej kochanej babci, które „olewałam”- a teraz wiem jakie one były mądre. Zaczynam rozumieć, ponieważ chyba dopiero teraz zaczęłam słuchać i myśleć. Przez ten czas kłębią mi się po głowie różne myśli. Jest mi ciężko. Mam momenty wielkiego zwątpienia, jak… Czytaj więcej »

Ryszard
01.11.2013 16:54

Brawo!Tak trzymaj!

Ryszard
31.10.2013 16:19

Na pewno, każdy z nas na to liczy. Bóg wszystko zmieni na dobre bo jest naszym Ojcem. Trwaj, ja też dziś zacząłem 2 NP… i muszę wytrwać bo nie wesoło. Pierwsza moja nowenna została wysłuchana zaraz po skończeniu, tylko po ludzku jestem zdruzgotany…Muszę to przeżyć…

Monika
01.11.2013 06:09
Odpowiada na wpis:  Ryszard

nie przerywaj ja mimo ze mąż przegrał pierwszą sprawe w sadzie wierzę że drugą odwoławczą z pomącą Matki Boskiej wygra a nawet jezeli nie, to i tak będę ja odmawiać bo mój dzien będzie wtedy dniem straconym

Żaneta
31.10.2013 10:40

Witam wszystkich! Dziś jakoś naszło mnie, żeby podzielić się swoimi doświadczeniami z Nowenną. W zasadzie jest to jak dotąd jeden epizod, gdyż odmówiłam jedną Nowennę. Prawdopodobnie na dniach rozpocznę kolejną. Przechodząc do właściwego tematu, na Nowennę trafiłam przypadkowo. Moja mama podczas pielgrzymki na Jasną Górę zakupiła broszurę z tą właśnie modlitwą. Tak się złożyło, że owa broszura wpadła mi kiedyś w ręce i na tyle mocno utkwiła w pamięci, że po kilku dniach postanowiłam zacząć się modlić. Zanim to jednak nastąpiło miałam duże wątpliwości, wynikających z obawy przed podołaniem tak dużej liczbie zdrowasiek do odmówieni. Mimo to prośba, którą kierowałam… Czytaj więcej »

9
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x