Kiedy zacząć nowennę pompejańską?
Jeśli zaczniesz dzisiaj 05-03-2026 nowennę pompejańską, to część dziękczynna zacznie się od 01-04-2026 a ostatni dzień nowenny przypadnie na 27-04-2026. Zobacz, jak odmawia się nowennę pompejańską. Albo spróbuj z naszą apką.
Najczęściej komentowane
Alicja: Nawrócenie syna Dawida
Dziękuję Matce Bożej Pompejańskiej za wyrwanie mojego syna z nałogu alkoholowego. Syn ...
Barbara: Przemiana serca
O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się ponad dekadę temu. W tym czasie działo ...
Ewelina: Cichy cud
7 miesięcy temu przeżyliśmy z mężem najgorszą ciemną noc w życiu. 7 ...
Stanisław: Uzdrowienie z choroby
Z Nowenną Pompejańską zapoznałem się w kościele parafialnym w 2019r. Od tego ...
Różaniec z Pompejów – w łączności z…
Dla Czcicieli Matki Bożej Pompeje są miejscem wyjątkowym. To tutaj św. Bartolo ...
Ostatnie komentarze
Najwyżej oceniane
Marcin: Przedłużenie umowy o pracę
/ 5 głosów
Anna: Uzdrowienie duszy
/ 5 głosów
Magdalena: Ocalenie małżeństwa i uzdrowienie
/ 4 głosów
Przemysław: Prawo jazdy syna
/ 1 głos
Renata: Uzdrowienie Martynki
/ 3 głosów
Świadectwa na temat:
alkoholizm choroba ciąża depresja dziecko egzamin macierzyństwo Maryja miłość modlitwa nadzieja nawrócenie nieczystość nowotwór operacja opieka Maryi otrzymane łaski pojednanie praca problemy problemy finansowe przemiana duchowa przemiana wewnętrzna rodzina rozstanie spokój duchowy spowiedź studia uwolnienie uzdrowienie wiara wysłuchane prośby zdrowie związek łaski
Cześć Aniu, co słychać u Ciebie, jak Ci idzie odmawianie nowenny?
U mnie na razie wszystko stanęło w miejscu…A u Ciebie?
Piękne świadectwo:) Ela mój pomysł na realizację marzeń zawodowych dzięki Matce Bożej właśnie się spełnia:) Kształtował się 2 lata temu w trudnym dla mnie okresie, gdy myślałam, że mój stan zdrowia przekreśla wszystko, miałam nawet wtedy myśli samobójcze. Wtedy to były tylko marzenia i płacz, że tego nie doczekam. Bóg chciał jednak inaczej – w tym roku Nowenną obmodliłam i utwierdziłam się w przekonaniu, że to co chcę robić będzie dobre. Prosiłam Matkę Bożą aby moje plany zawodowe w końcu ruszyły – związane to było z dużymi wyrzeczeniami (bo to marzenie dość kosztowne – 3000zł kurs), zmianą miejsca zamieszkania a… Czytaj więcej »
Dziękuję Ci bardzo, Aniu, ja także będę o Tobie pamiętać w moich modlitwach, niestety toczę walkę duchową, żeby się nie zablokować z lęku na to wszystko, a zły dokucza, jątrzy, mąci, manipuluje, więc nie jest mi łatwo, ale czuję, że już wiem, co będę robiła, jak to jeszcze w szczegółach będzie, to jeszcze do końca nie wiem, rodzina oczywiście napiera na szukanie pracy jakiejś(ale nie tak bardzo jak kiedyś, a ja na razie nic nie wie o moim pomyśle), ale wydaje mi się, że już wiem, że to nie jakaś praca ma być tylko ta moja wymarzona, skrojona na moją… Czytaj więcej »
Droga Elu czytając Twoje świadectwo widzę dużo podobieństw do mojej duchowości, życia i ogólnie. Podpisuję się pod Twoje łaski – ja tak samo czułam się ograniczona w kontaktach z ludźmi, miałam bluźniercze, natrętne myśli, też nie miałam do Pana Boga zaufania, moje marzenie o pracy zawodowej z pasją, o to też się modliłam, pytałam Boga czy On mnie w tym widzi, czy sobie poradzę, a teraz z każdym dniem mnie umacnia w moich postanowieniach:) Moja rodzina także nic nie wiedziała o moich planach zawodowych, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu nie protestowali. I co najważniejsze ja też modlę się o wspaniałego męża,… Czytaj więcej »
Witaj Aniu, oj, oj, faktycznie, ja bardzo długo się męczyłam z tymi natrętnymi myślami, z brakiem zaufania, ze panicznym lękiem przed Bogiem, bo tak to było, uważałam, że nigdy nie będę Mu w stanie zaufać, a na mszach o uwolnienie i uzdrowienie czułam, jakbym była ograniczona przez jakaś szklaną szybę w relacji z Bogiem. Modliłam się, prosiłam, ale nie umiałam poczuć mocy Bożej we mnie oraz uzdrowienia, choć ono następowało przez ten rok bardzo powoli, odkąd się nawróciłam. Nie potrafiłam mimo to dać sobie rady ze złym duchem, który, dopiero teraz widzę, jak bardzo mnie mordował psychicznie, wykańczając emocjonalnie depresją,… Czytaj więcej »