Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
5 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ela
24.11.2013 19:16

Cześć Aniu, co słychać u Ciebie, jak Ci idzie odmawianie nowenny?
U mnie na razie wszystko stanęło w miejscu…A u Ciebie?

anna
23.10.2013 18:52

Piękne świadectwo:) Ela mój pomysł na realizację marzeń zawodowych dzięki Matce Bożej właśnie się spełnia:) Kształtował się 2 lata temu w trudnym dla mnie okresie, gdy myślałam, że mój stan zdrowia przekreśla wszystko, miałam nawet wtedy myśli samobójcze. Wtedy to były tylko marzenia i płacz, że tego nie doczekam. Bóg chciał jednak inaczej – w tym roku Nowenną obmodliłam i utwierdziłam się w przekonaniu, że to co chcę robić będzie dobre. Prosiłam Matkę Bożą aby moje plany zawodowe w końcu ruszyły – związane to było z dużymi wyrzeczeniami (bo to marzenie dość kosztowne – 3000zł kurs), zmianą miejsca zamieszkania a… Czytaj więcej »

Ela
23.10.2013 21:52
Odpowiada na wpis:  anna

Dziękuję Ci bardzo, Aniu, ja także będę o Tobie pamiętać w moich modlitwach, niestety toczę walkę duchową, żeby się nie zablokować z lęku na to wszystko, a zły dokucza, jątrzy, mąci, manipuluje, więc nie jest mi łatwo, ale czuję, że już wiem, co będę robiła, jak to jeszcze w szczegółach będzie, to jeszcze do końca nie wiem, rodzina oczywiście napiera na szukanie pracy jakiejś(ale nie tak bardzo jak kiedyś, a ja na razie nic nie wie o moim pomyśle), ale wydaje mi się, że już wiem, że to nie jakaś praca ma być tylko ta moja wymarzona, skrojona na moją… Czytaj więcej »

anna
26.10.2013 21:09
Odpowiada na wpis:  Ela

Droga Elu czytając Twoje świadectwo widzę dużo podobieństw do mojej duchowości, życia i ogólnie. Podpisuję się pod Twoje łaski – ja tak samo czułam się ograniczona w kontaktach z ludźmi, miałam bluźniercze, natrętne myśli, też nie miałam do Pana Boga zaufania, moje marzenie o pracy zawodowej z pasją, o to też się modliłam, pytałam Boga czy On mnie w tym widzi, czy sobie poradzę, a teraz z każdym dniem mnie umacnia w moich postanowieniach:) Moja rodzina także nic nie wiedziała o moich planach zawodowych, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu nie protestowali. I co najważniejsze ja też modlę się o wspaniałego męża,… Czytaj więcej »

Ela
27.10.2013 22:33
Odpowiada na wpis:  anna

Witaj Aniu, oj, oj, faktycznie, ja bardzo długo się męczyłam z tymi natrętnymi myślami, z brakiem zaufania, ze panicznym lękiem przed Bogiem, bo tak to było, uważałam, że nigdy nie będę Mu w stanie zaufać, a na mszach o uwolnienie i uzdrowienie czułam, jakbym była ograniczona przez jakaś szklaną szybę w relacji z Bogiem. Modliłam się, prosiłam, ale nie umiałam poczuć mocy Bożej we mnie oraz uzdrowienia, choć ono następowało przez ten rok bardzo powoli, odkąd się nawróciłam. Nie potrafiłam mimo to dać sobie rady ze złym duchem, który, dopiero teraz widzę, jak bardzo mnie mordował psychicznie, wykańczając emocjonalnie depresją,… Czytaj więcej »

5
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x