Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
8 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Asia
17.06.2013 22:55

W moim przypadku również odnotowałam częste i jednocześnie wyjątkowe Spowiedzi oraz Komunie. Przykładam do wszystkiego większą wagę.

gosia
17.06.2013 03:30

ja tez odmawiam o zdrowie bo mam problem z jelitami i sercem ciagly czestoskurcz prawie non stop i sie boje ze umre, prosze o modlitwę was rowniez , a i koncze czytac dzienniczek siostry Faustyny- polecam- Chrystus mówi do niej by odmawiać koronke do milosierdzia i ja tez odmawiam, Jezus mówi w tym dzienniczku do niej że jest miłosierny i dobry i by chodzic do spowiedzi i wtedy nastąpi cud i on przyjdzie do duszy i ją przemieni i da łaski, ma pełno łask a ludzie nawet nie korzystają tak powiedzial.

Weronika
17.06.2013 21:08
Odpowiada na wpis:  gosia

Dobrze, że czytasz Dzienniczek Św. Siostry Faustyny, trzeba też Ją prosić o wstawiennictwo, przecież Ona jest sekretarką Pana Jezusa. Przytoczę tu fragment co Pan Jezus powiedział do Św. Faustynki: „Dziecię moje, życie na ziemi jest walką, i to wielką walką o królestwo moje, ale nie lękaj się, bo nie jesteś sama. Ja Cię wspieram zawsze, a więc oprzyj się o ramię moje i walcz, nie lękając się niczego. Weź naczynie ufności i czerp ze zdroju żywota nie tylko dla siebie, ale i pomyśl o innych duszach, a szczególnie o tych, którzy nie dowierzają mojej dobroci”. Pewna chora siostra zakonna prosiła… Czytaj więcej »

Pati
16.06.2013 23:32

mam pytanie czy łaski te otrzymaliście podczas odmawiania czy przy końcówce?ja jestem na 50-tym dniu.Cała część blagalną czułam opiekę i moc kochającej mateczki i otrzymałam wiele łask.Od momentu odmawiania dziękczynnej wszstko idzie na przekór:( od upadków finansowych po kłótnie z najbliższymi jestem załamana i boję się że juz to tak zostanie

Asia
17.06.2013 22:26
Odpowiada na wpis:  Pati

Pati, jestem w podobnej sytuacji. Od jakiegoś czasu nie mogę dojść do porozumienia z moim chłopakiem. Praktycznie straciłam z nim kontakt. Kocham go, lecz nie mogę pozwolić sobie na takie traktowanie. 🙁 Głównie ubolewam nad tym, iż wciąż jestem na ostatnim miejscu. W zasadzie nie odgrywam zasadniczej roli w jego życiu. Moja sytuacja finansowa nie jest zadowalająca. Modlę się jednak ustawicznie, bo tylko dzięki Bogu mogę przeżyć okres tych burz. 🙁 Co do Twojego pytania- otrzymałam łaskę spotkania tego chłopaka już 5 dnia odmawiania I NP, choć czasem zupełnie nie wiem w jakim celu skoro mnie rani. Zauważyłam też mnóstwo… Czytaj więcej »

Joanna
18.06.2013 15:19
Odpowiada na wpis:  Pati

Ja też nie wiem co się dzieje, że jestem posądzona o plagiat własnych myśli – skoro są moje to mam prawo po wielekroć wyrażać te same poglądy. Ale może to się wiąże z tematem, do którego coś mnie nie chce dopuścić. Mianowicie od kilku dni mam wątpliwości, a wręcz pewność wewnętrzną, że w Mediugorie pokazuje się szatan wcielając się perfidnie w postać Matki Boskiej i każe się nazywać Gospą i sobie oddawać bezwzględną cześć i uwielbienie, nawet korzystając z niewiarygodnego podstępu – nawołując do odmawiania różańca. Wiemy przecież, że ” gdy się modlimy na różańcu to szatana boli głowa” .… Czytaj więcej »

Wierząca
16.06.2013 23:02

Cieszę się razem z Wami,że otrzymaliście tyle łask Bożych.Takie świadectwo na pewno dodaje otuchy i zachęca innych do odmawiania NP i wiary w to,że jest nowenną nie do odparcia.Ja odmawiam czwartą NP i podobnie jak niektórzy nie wyobrażam sobie dnia bez nowenny.Już samo to było łaską,że w bardzo trudnym dla nas okresie, dwa dni przed decydującym egzaminem syna natrafiłam w internecie na Nowennę Pompejańską.Syn egzamin zdał i wiem,że była to łaska Boża za pośrednictwem Matki Bożej Pompejańskiej.Pisałam już wcześniej o innych otrzymanych łaskach,więc dodam tylko,że od kiedy ważne sprawy zawierzam Matce Bożej w Nowennie Pompejańskiej,jestem spokojna i wyciszona wewnętrznie.Widzę wyraźną… Czytaj więcej »

Franciszka
17.06.2013 18:01
Odpowiada na wpis:  Wierząca

Do „wierzącej”. Witam! Ja również miałam problem z synem, który od wielu lat nie był u spowiedzi, nie chodził do kościoła. Początkowo bardzo prosiliśmy syna, aby uczęszczał na Msze, aby poszedł do spowiedzi, jednak wszystkie takie rozmowy, prośby, powodowały u syna jakby odwrotny skutek. Bałam się, że syn zacznie bluźnić, więc zrezygnowałam z dalszych takich rozmów. Straciliśmy już nadzieję, że syn wróci na łono kościoła. Odmawiałam za syna nowennę pompejańską, ale w innej intencji (nie o powrót wiary), a okazało się, że syn w tym czasie poszedł do spowiedzi i to tak sam z siebie! Jakaż była nasza (rodziców) radość,… Czytaj więcej »

8
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x