Moja historia związana z modlitwą Nowenną Pompejańską rozpoczęła się około 2011 roku, co oznacza, że minęło już piętnaście lat od tego momentu. O Nowennie pompejańskiej dowiedziałem się, przez przypadek, z Internetu i postanowiłem, wraz z przyjacielem spróbować odmówić tę modlitwę.
W tym czasie wielokrotnie odmawiałem Nowennę Pompejańską, a liczba intencji jest trudna do oszacowania. Otrzymałem również wiele łask, których doświadczyłem za pośrednictwem Matki Bożej; wyrażam za nie głęboką wdzięczność.
Pomimo upływu lat, dopiero teraz zdecydowałem się na podzielenie się swoim świadectwem. Przygotowanie go napotykało różne trudności – zarówno zdrowotne, jak i wynikające z niemożności opisania doświadczeń. Wierzę jednak, że zawierzenie wszelkich spraw Jezusowi i Maryi prowadzi do zwycięstwa, dlatego pragnę spełnić zobowiązanie wobec Najświętszej Maryi Panny i publicznie wyrazić swoją wdzięczność za otrzymane łaski oraz cuda w moim życiu.
Aktualnie jestem w trakcie części dziękczynnej kolejnej Nowenny Pompejańskiej, którą ukończę 20 marca, kończąc tym samym 54 dni modlitwy Różańcem Świętym. Pragnę serdecznie podziękować Matce Bożej za wszystkie dotychczasowe oraz przyszłe łaski. Opisanie ich szczegółowo przekraczałoby ramy jednego świadectwa, stąd kieruję dziś ogólne podziękowania za wszelkie dobro, którego doświadczyłem za Jej przyczyną.
Czas spędzony na modlitwie różańcowej, rozważaniu tajemnic i duchowym spotkaniu z Maryją uznaję za kluczowy element walki dobra ze złem w moim życiu. Niejednokrotnie modlitwa była dla mnie wyzwaniem, towarzyszyły mi zarówno chwile duchowego uniesienia, jak i zwątpienia, powodowane przez liczne przeciwności. Mimo tych trudności nie przestawałem modlić się, wierząc, że obecność przeszkód jest dowodem sensu tej drogi. Obecnie również przeżywam momenty duchowych zmagań, lecz ufam, że Maryja wspiera mnie, abym każdego dnia odważnie niósł Krzyż swojego życia.
Wyrażam głęboką radość z możliwości złożenia tego świadectwa oraz realizacji złożonej obietnicy. Mam nadzieję, iż moje doświadczenia staną się źródłem inspiracji i zachęty, dla innych osób, do wytrwałości w codziennej modlitwie różańcowej. Proszę o pamięć modlitewną, która jest mi bardzo potrzebna. Poprzez tę więź z Maryją pogłębiłem również swoją relację z Jezusem Chrystusem, Bogiem Ojcem oraz Duchem Świętym.
Jestem świadomy, że życie niesie zarówno trudności, jak i piękne chwile, ale ufność Bogu pozwala je godnie przyjmować. Na zakończenie chciałbym przywołać słowa św. Michała Archanioła i nimi zakończyć moje świadectwo, jako dowód wdzięczności, za ogrom łask: „ Quis ut Deus” – Któż jak Bóg!!! DZIĘKUJĘ.