Chciałabym złożyć świadectwo kolejnej nowenny pompejańskiej, którą odmówiłam na przełomie października i listopada ubiegłego roku. Na wybór mojej intencji wpłynęła książka o Duszach w Czyśćcu cierpiących, na którą natrafiłam przez przypadek.
Dzięki tej książce lepiej zrozumiałam wagę modlitwy wstawienniczej za zmarłych. Niedługo po przeczytaniu książki podjęłam się odmawiania nowenny pompejańskiej właśnie w intencji ulżenia cierpieniom Dusz czyśćcowych. Podczas modlitwy zdarzały się zniechęcenia i nachodziły mnie myśli z rodzaju beznadziejnych, że przecież nie pomogę wszystkim Duszom, więc może lepiej porzucić tę intencję. Nie porzuciłam jednak modlitwy i wytrwałam przez całe 54 dni.
Nie przypisuję sobie tego jako sukces, ale wiem że skoro wytrwałam to znaczy że moja intencja i modlitwa miały jakieś znaczenie. Przechodząc do kwestii otrzymanych łask – otrzymałam jedną, konkretną – dotyczyła mojej pracy. Głęboko jednak wierzę, że Dusze Czyśćcowe również zyskały jakieś choćby małe ukojenie dzięki tej nowennie.
Wiem, że Dusze Czyśćcowe faktycznie orendują za nami, dlatego być może fakt, że łaska, związana z moją pracą, o której dowiedziałam się ostatniego dnia odmawiania nowenny pompejańskiej była formą „podziękowania” z ich strony. To tylko mój domysł, nie oczekiwałam żadnego wsparcia Dusz Czyśćcowych, była to bezinteresowna chęć pomocy im, ale fakt nałożenia się dni wydał mi się nieprzypadkowy. Na pewno ta nowenna otworzyła bardziej moje serce na chęć modlenia się za innych. Chwała Panu !