Zacząłem nowennę pompejańską odmawiać w maju 25 r. Moją intencją było uświęcenie własnego życia. Zawsze chciałem odmówić nowennę pompejańską, ale bałem się, że nie ukończę. Wiedziałem, że będzie to dla mnie wielką pomocą i ocaleniem w życiu.
Długo jednak nie mogłem się zdecydować, by rozpocząć modlitwę. Dopiero pewne okoliczności życiowe sprawiły, że nabrałem przekonania, iż muszę uciec się do modlitwy do NMP Nowenna Pompejańską. Ku mojemu zdziwieniu udało mi się ukończyć nowennę choć było to bardzo trudne. Wściekłość diabelska, oraz moje własne zniechęcenie, lenistwo i inne słabości charakterów, a także obowiązki życiowe nie przeszkodziły mi, choć naprawdę było to bardzo trudne wyzwanie.
Ciężko powiedzieć jakie owoce mojej modlitwy otrzymałem, bo intencja dotyczyła spraw niematerialnych. Jednakże jestem przekonany, że nowenna pompejańska wspomaga mnie w moim codziennym życiu i prowadzi mnie nieuchronnie do świętości życia, która z jej pomocą coraz bardziej pragnę i do niej dążę. Jestem pewien, że zostałem wysłuchany i zdecydowanie zachęcam każdego do podjęcia tej modlitwy i nie przestawania, oraz ponownego rozpoczynania nawet jeśli komuś nie uda się dokończyć to nowenny za pierwszym razem.
Kolejną nowennę pompejańską odmówiłem już po minięciu pół roku, tym razem nowennę dotycząca mojego zdrowia, gdy skręciłem mogę w pracy. Uraz był niepoważny, choć początkowo wyglądał bardzo groźnie. Udało mi się wrócić do sprawności i rozpocząłem systemtycznie ćwiczyć. Wiem, że Pan Jezus znów wysłuchał mnie dzięki swojej Świętej Matce.
Nie wiedziałem, że rok 2025 będzie dla mnie (mimo sporych osobistych i zawodowych wyzwań) tak bardzo dobry, bo nie tylko w końcu odmówiłem Nowennę Pompejańską, ale nawet zrobiłem to dwa razy i już odczuwam jej wielkie owoce i Błogosławieństwo od Matki Bożej. Ma nadzieję, że w obecnym roku – kolejna Nowenna!