Pragnę podziękować Matce Bożej za wysłuchanie mojej modlitwy i poświadczyć, że nowenna pompejańska jest modlitwą nie do odparcia. Była to moja trzecia nowenna pompejańska. Całkowicie poświęcona relacji z naszymi dziećmi.
Nastąpił czas, gdzie zaczęliśmy się mijać. Reagować na siebie złością. Przewagę nad nami wygrała elektronika, której dzieci poświęcały większość swojego wolnego czasu. Lały się łzy, nieprzespane noce, smutek i serce które rozpadało się na wiele kawałków. Wszelkie rozmowy nie przynosiły żadnego skutku. Wtedy wiedziałam, że to jest odpowiedni czas, odpowiednia pora na odmówienie nowenny pompejańskiej, którą planowałam od dłuższego czasu (dzięki poprzednim nowenna pompejańska otrzymaliśmy niesamowite łaski i rozwiązaliśmy problemy, które po ludzku nie były możliwe do rozwiązania)
Wiedziałam, byłam pewna, że to jest nasza najpewniejsza drogą, którą musimy pójść. Bywało wiele trudności, przeciwności, ale wytrwała w tej modlitwie. W trakcie jej trwania, już na początku dziękczynnej części działy się cuda. Salon i kuchnia pękał w szwach:) Nasza rodzina zaczęła każdą wolną chwilę spędzać razem. Razem jemy, gramy w karty, różne gry planszowe, oglądamy razem ulubione programy telewizyjne. Pomagamy sobie w codziennych obowiązkach. Teraz kanapa, która „świeciła pustkami” jest miejscem naszych wspólnych spotkań.
Dziękuję Maryi za wstawiennictwo, za tą radość w naszych sercach, za bliskość i za cudowny nasz wspólny czas, który jest NASZ. CENIONY I UWIELBIANY PRZEZ WSZYSTKICH.