Z Nowenną Pompejańską zapoznałem się w kościele parafialnym w 2019r. Od tego momentu corocznie i nieprzerwanie odmawiam po 3 Nowenny. W Wojewódzkim Wielospecjalistycznym Szpitalu w Gorzowie Wlkp. na Oddziale Onkologicznym przebywałem od dnia 18. października 2019 do 30 listopada 2019r. Cierpiałem na niestrawność i inne dolegliwości żołądkowe.
Po licznych badaniach zakwalifikowano mnie do operacji. Wykonano dwa zabiegi operacyjne -23.10.2019 i za tydzień – 29.10.2019 r/ponownie/. Diagnoza: rak złośliwy jelita. Były to chwile bardzo ciężkie. Przez około tygodnia po operacji nastąpił u mnie całkowity brak świadomości otoczenia i reakcji. Lekarze i rodzina też cały czas były w napięciu. Między 13 a 20.11.2019 r „we śnie” ukazał mi się obrazek Matki Bożej Nieustającej Pomocy, której suknia była cała ze złota /z różnymi odcieniami/.
Gorąco się modliłem – miałem ze sobą różaniec przez cały czas pobytu w szpitalu . W trakcie leczenia powstały powikłania pooperacyjne , /no i stomia./ MATKA „ze snu „ po intensywnym odmawianiu różańca sprawiła, że czułem się coraz lepiej i każdego dnia wracałem do zdrowia. Leczenie trwało długo bo rany pooperacyjne krwawiły. Teraz cieszę się, że żyję, że jestem zdrowy /stosownie do wieku/, a mam już 93 lata. Nie potrafię słowami wyrazić wdzięczności ale z całego serca dziękuję Bogu i Matce Najświętszej za odzyskane zdrowie. Na pamiątkę, w swoim pokoju, prywatnie, umieściłem pod nowym obrazem Matki Bożej krótką historię mego uzdrowienia i nazwałem „MATKA BOŻA NIEUSTANNEJ POMOCY I UZDROWIENIA W GORZOWIE WLKP”. Nowennę Pompejańską będę odmawiał zawsze, póki mi sił starczy i zdrowie pozwoli. Wdzięczny Bogu i Matce Najświętszej