Nowennę pompejańską odmawiałam pierwszy raz w życiu, nie otrzymałam jeszcze upragnionej łaski, ale wierzę że to nastąpi ( jest to skomplikowana sytuacja życiowa).
Na początku bałam się, że nie dam rady codziennie się tyle modlić, ponieważ wcześniej nawet nie odmawiałam nawet części różańca.
Bardzo pomogła mi aplikacja na telefon oraz zmierzenie sobie czasu ile zajmuje odmówienie całości, żeby móc to wpleść w codzienne obowiązki. Odmawianie szło różnie, wielokrotnie musiałam przerywać modlitwę w ciągu dnia ze względu na małe dzieci, potem nauczyłam się już modlić obok nich, kiedy się bawiły. Po kilku dniach odmawiania nowenny pompejańskiej poczułam niesamowity spokój ducha, radość (wcześniej przejmowałam się wieloma rzeczami na które nie mam wpływu: katastrofy, wojny, zło na świecie, sytuacja rodzinna), byłam podatna na informacje podawane w telewizji, żyłam w strachu, niepewności). Następnie otrzymałam łaskę głębszego poznania i zauważania swoich wad, nad którymi muszę pracować. W pewnym momencie zauważyłam, że modlitwa ta wrasta w człowieka i bardzo wyczekuje się kolejnej modlitwy.
Zamierzam dalej modlić się na Różańcu Świętym, dziękuję Najświętszej Pani za opiekę nade mną, zachęcam wszystkich którzy się wahają, czy są gotowi na to wyzwanie – gotowość to decyzja a nie uczucie ( w czasie odmawiania nowenny pompejańskiej zdarzają się gorsze dni ale nie należy się przejmować , Maryja zna nasze zmęczenie, troski i obowiązki)