O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się od koleżanki ponad 30 lat temu . To jest moja druga nowenna dopiero. Modliłam się o nawrócenie syna i powolutku wszystko się zaczyna układać.
Syn ma coraz większe mądrzejsze przemyślenia odnośnie swojego życia, na każdym kroku widać opiekę Królowej z Pompejów. Syn jest spokojniejszy poszedł sam do psychiatry gdzie wcześniej wypierał się pomocy .Ja patrzę na niego mniej krytycznie i mam większą cierpliwość .
Nowennę Pompejańska odmawiałam wieczorami lub w drodze do miasta lub do kościoła .Dziś zaczełam modlić się za drugiego syna i już miałam telefon ze szkoły od pedagoga że Krzyś w końcu dziś uwierzył że pozytywnie skończy w tym roku szkołę że to cud bo dziś nagle zaczął rozumieć zadania na teście .Oczywiście powiedziałam że dziś rano powierzyłam Krzysia Maryji z Pompejów…