Zachęcam do odmawiania nowenny pompejańskiej. Dwa lata temu miałam problem z gardłem. Infekcja oraz ból gardła i okolicznych węzłów chłonnych utrzymujący się ok 3 tygodnie, nawet po braniu antybiotyków.
Zaczęłam w tej intencji odmawiać nowennę pompejańską. Po skończeniu modlitwy usłyszałam głos: mam raka. Na początku nie chciałam uwierzyć, ale gdy doszły niepokojące objawy zaczęłam szukać pomocy u onkologa. W trakcie diagnostyki (rak piersi z przerzutem na okoliczne węzły chłonne), chemioterapii, operacji, radioterapii, kontynuowałam nowennę pompejańską, prosząc Matkę Bożą o uzdrowienie. Moja modlitwa została wysłuchana – nie dokładnie tak jak ja chciałam, czyli bez ingerencji chirurga, ale ten okres zniosłam dobrze. Spotkałam życzliwych ludzi, którzy mi pomagali, podnosili na duchu, modlili się za mnie. Po pewnym czasie odczułam pokój w sercu, pewność, że wszystko będzie dobrze.
Po 1,5 rocznym leczeniu badania nie wykryły żadnych zmian rakowych – wszystko jest ok. Dlatego dziękuję Matce Bożej z całego serca za Jej opiekę i wstawiennictwo.