O Nowennie Pompejańskiej usłyszałam przypadkiem, zagłębiając się w naszą wiarę katolicką po nawroceniu. Jeszcze tego samego dnia zapragnęłam tę modlitwę odmówić.
Jakież było moje zdziwienie, gdy samo opowiedzenie o niej zachęciło do wspólnego odmawiania nowenny pompejańskiej również mojego męża, siostrę i mamę. Moja siostra i mama do tej pory raczej były katoliczkami tylko z nazwy. Wszyscy modliliśmy się w intencji poprawy zdrowia i sytuacji życiowej mojej siostry, która z powodu cukrzycy i depresji miała problem ze stanięciem na nogi. Ja dodałam jeszcze prośbę o donoszenie ciąży i bezpieczne narodziny córeczki koleżanki, która wcześniejsze ciąże traciła.
Wszystkie prośby w nowennie pompejańskiej okazały się być zgodne z wolą naszego Ojca w Niebie, bo zostały wysłuchane. Mateńka Boża zaniosła je prosto do Ojca!
Życie i zdrowie mojej siostry poprawiło się, wokół zaczęły pojawiać się osoby, które były dla niej wsparciem i motywacją, a koleżanka urodziła zdrową i piękną córeczkę. Chwała Panu za te wszystkie łaski i Mateńce naszej za to, że się za nami wstawia!
Piękne!