O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się od Bratowej. Jestem Jej ogromnie wdzięczna za to, że opowiedziała mi o otrzymanych łaskach za pośrednictwem Najświętszej Panienki. Odmówiłam Nowennę Pompejańską kilka razy.
Za pierwszym razem chodziło o pomoc w sprzedaży mieszkania. Czas gonił, ktoś nas oszukał i nagle znajduje się kupiec z gotówką i rozwiązuje nasze problemy. To był cud. Wiedziałam, że już zawsze w trudnych sytuacjach będę prosić Maryję poprzez Nowennę Pompejańską.
Następna intencja była o zdrowie dla Syna, który choruje na nieuleczalną chorobę. Choroba się zatrzymała. Kolejna nowenna pompejańska była o dziecko dla Syna i Synowej, pierwsze poroniła. Teraz jest już dwójka dzieci. Następna o skończenie szkoły dla Syna, bo nie było łatwo. Szkołę średnią rozpoczął zdalnie, podczas pandemii. Szkołę skończył, zdał maturę, pracuje. O zdrowie i opiekę nad Mężem. Maryja ukazała to wiele razy.
Podczas odmawiania Nowenny Pompejańskiej bywało różnie, ogarniał sen, rozrywał się różaniec. Szatan bardzo nie lubi jak modlimy się na różańcu. Jednak nic mi nie przeszkodziło by wytrwać do końca, po drodze zdarzały się również różne dobre sytuację. Czułam, że Panienka czuwa nad naszą Rodziną.
Na pewno jeszcze będę odmawiać Nowennę Pompejańską i zachęcam, szukajcie ratunku w różańcu. Chwała Panu i Jego Matce.