Nowennę pompejańską znam już od wielu lat – natknęłam się na nią „przypadkiem” w internecie. Odmawiałam wiele razy – zawsze zostałam wysłuchana. Tym razem zwróciłam się o ratunek dla koleżanki,u której doszło do powikłań po operacji czaszki – krwiak i obrzęk mózgu.
Wskutek czego nie mówiła, nie wstawała, nie jadła sama.Nie znajdowała się co prawda w śpiączce, ale jej kontakt z otoczeniem był ograniczony. Stan taki utrzymywał się przez ok. 3 tygodnie.
Po tygodniu rozpoczęłam Nowennę Pompejańską w intencji jej powrotu do pełnej sprawności psychicznej i fizycznej. W dokładnie w 16- tym dniu Nowenny , nastąpił cudowny przełom – sama zadzwoniła ze szpitala do swojego męża !!! Składam świadectwo niezwłocznie – Nowenna Pompejańska jeszcze się nie zakończyła. Matka Boża jest naprawdę niezawodna!