Modliłam się do Maryi w ciężkim stanie psychicznym, około trzy lata. Przez te trzy lata, byłam bardzo prześladowana przez stare towarzystwo ludzi i również wdałam się w ciężka relacje toksyczną. Bardzo cierpiałam psychicznie.
Pamiętam jak Maryja przyśniła się mi i obiecała, że wysłucha mnie. I dotrzymała słowa. Wstawiła sie do Boga. Zostałam uwolniona po 3 latach od zakłamanego człowieka, od starego towarzystwa, a co najważniejsze jestem w pełni zdrowa psychicznie.
Wszystko co przeszłam, biorę jako lekcję życiowe i przestrogę na przyszłość. Do tej pory odmawiam różaniec. Maryja stała się dla mnie dobrą przyjaciółką, kiedy każdy odszedł, była ze mną w trudnym czasie. I wierzyła we mnie, że zmienię się. Jestem teraz innym człowiekiem. Ufam Bogu. I wypełniam wolę Bożą.