Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Sebastian: Uzdrowienie chrześniaczki

5 1 głos
Oceń wpis

Chciałbym podzielić się świadectwem uzdrowienia, jak to Pan Bóg przez wstawiennictwo Maryi uratował życie mojej nastoletniej chrześniaczki. Wszystko zaczęło się w niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego 2022r. by po około 3 tygodniach usłyszeć diagnozę: nowotwór złośliwy mózgu! Ta wiadomość spadła na naszą rodzinę niczym grom z jasnego nieba.

O cudownej Nowennie Pompejańskiej dowiedziała się moja siostra czyli jej mama, towarzysząc przez ten cały czas swojej córce, najpierw na oddziale neurochirurgii, a potem na oddziale onkologii.

Misji przystąpienia do pompejanki podjąłem się ja. Mimo, że wizja najbliższych 54 dni spędzonych codziennie na różańcu mogła przerażać, ale cel był tutaj priorytetem. Podszedłem do tego po żołniersku, tzn. podzieliłem modlitwę na 3 części w ciągu dnia: rano, popołudniu i wieczór. Wiadomo, zdarzało się, że nieraz 2 części odmawiałem ciurkiem.

Modląc się o uzdrowienie Aneczki czasami ze łzami w oczach głęboko wierzyłem, że Matka Boża, która chroni mnie przez całe życie tym razem wyleje również swoje łaski na moją chrześniaczkę. I tak się stało, pomimo burz, wzlotów i upadków, momentów radości i smutku podczas leczenia Ania ostatecznie pokonała nowotwór. Dzisiaj mija rok od zakończenia leczenia, rośnie, ma apetyt, tańczy i wygląda jakby choroba w ogóle jej nie dotyczyła. 

Postanowiłem nie czekać jeszcze cztery lata (medycyna uważa takiego pacjenta za wyleczonego po pięciu) i podzielić się tym świadectwem. Przecież każdy wierzący wie, że w Wielkanoc dzieją tylko i wyłącznie cuda. Jednocześnie przepraszam, że dopiero teraz to czynię. 

Do końca życia będę Ci Matko Boża Różańcowa dziękować za otrzymaną łaskę i zachęcać wszystkich do modlitwy różańcowej. JEZU UFAM TOBIE!

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x