O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się od Mamusi, która zamierzała rozpocząć tę modlitwę. Wydawało mi się wówczas, że potrzeba dużo czasu codziennie na odmówienie trzech części Różańca Świętego. Namawiałam Mamusię aby zaczęła tę modlitwę później, kiedy będzie miała więcej czasu. Teraz wiem, że postąpiłam źle.
Jakiś czas temu usłyszałam w telewizji informację, jak pewna Pani odmówiła Nowennę Pompejańską upraszając łaskę uzdrowienia swojej Mamy z choroby nowotworowej. Kiedy rok temu moja Mamusia usłyszała diagnozę „guz trzustki” zaczęłam sama odmawiać Nowennę Pompejańską w intencji uzdrowienia Mamusi z tej śmiertelnej choroby. Rozpoczęłam Nowennę Pompejańską 3 maja 2024r. w Święto Matki Bożej Królowej Polski.
Niedługo minie rok, a ja odmawiam już szóstą Nowennę Pompejańską, W ciągu tego roku moja Mamusia doznała wielu łask ratujących jej życie i dających nadzieję na dalsze. W chwili obecnej występuje zagrożenie życia, ale ja się nie poddaję i dzisiaj, kiedy piszę to świadectwo mija 31 dzień 6. Nowenny Pompejańskiej i głęboko ufam Matce Bożej Królowej Różańca Świętego, że uprosi u Swojego Syna łaskę uzdrowienia z powikłań wynikających z choroby nowotworowej i nastąpi zatrzymanie krwawienia.
Dziękuję Matce Bożej za jej opiekę nad Mamusią, orędownictwo u Jezusa i wyproszenie tak wielu łask. Maryjo proszę uzdrów Mamusię z krwawienia, które zagraża jej życiu. Jezu ufam Tobie. Obiecuję, że również podzielę się tą radością i dam świadectwo, przecież jest to Nowenna nie do odparcia, a Matka Boża obiecała, że pomoże każdemu kto się do niej zwróci za pośrednictwem Nowennie Pompejańskiej.
Cześć Jolanta. Życzę twojej mamie zdrówka a tobie nadziei na jej uzdrowienie. Niech Bóg ma was w opiece.