Nowennę pompejańską odmawiałam już trzy razy i za każdym razem zostałam wysłuchana. Ostatni raz ponad cztery lata temu.
Kiedy dowiedziałam się, że w wyniku przesiewowych badań, tata ma złe wyniki, które mogą wskazywać na zmiany nowotworowe, a mama ma mieć operację, najpierw był strach, ale zaraz potem przypomniałam sobie o nowennie pompejańskiej i o cudach, które dzieją się za jej przyczyną.
Rozpoczęłam modlitwę. Na szczęście po dodatkowych badaniach diagnostycznych okazało się, że to nie rak, a mama też wydobrzała. Może niektórzy będą sądzić, że to żadne cuda, po prostu medycyna i pełna diagnoza, ale ja wiem, że za każdym razem, gdy za pośrednictwem nowenny pompejańskiej prosiłam o coś Matkę Boską, zostałam wysłuchana i tak też się stało tym razem.
Piękne i krzepiące świadectwo. Natomiast mam pytanie, do Wszystkich tych którzy już otrzymali łaski w intencjach o które prosili podczas odmawiania nowenny Matke Bożą. Bardzo proszę o kilka słów od siebie. Jak długo trwało oczekiwanie, ile czasu upłynęło gdy Wasze prośby zostały wysłuchane? Jak radziliście sobie trwając w oczekiwaniu? Czy zawsze jedna nowenna wystarcza nawet w sprawach przegranych czy by otrzymać łaski warto zachować odmawiać drugą? (Wiem, że może to pytanie o mnie źle świadczyć, jednak bardzo mi zależy by Maryja mnie wysłuchała i przez cały czas odmawiania (zakończyłam dopiero nowennę 2.5tygodnia temu i chociaż nie zaczęłam kolejnej nowenny,tak odmawiam… Czytaj więcej »