Nowenna pompejańska

Zawierz swój problem Maryi

Marta: moc nowenny pompejańskiej

5 3 głosów
Oceń wpis

Nowennę pompejańską odmawiam już kilka lat. Nie wiem ile nowenn odmówiłam, bo tyle ich było i dawno nie liczę, kończę jedną, zaczynam kolejną. Dzisiaj chcę złożyć świadectwo otrzymania łask, których doświadczyliśmy od momentu stwierdzenia u mojego taty nowotworu jelita grubego półtora roku temu do teraz.

Wiadomość przyszła nagle i jeszcze w tym samym dniu chwyciłam za różaniec prosząc o pomyślny przebieg operacji, leczenia i uzdrowienie. Szybka operacja ratująca życie, wizyty w poradni onkologicznej bez zbędnych kolejek, chemia bez konieczności jej przerywania bo wyniki krwi były dobre, potrzebne badania, regularne wizyty kontrolne. Wszystko to obywało się bez problemów przy bardzo dobrej opiece lekarskiej.

Tata mimo podeszłego wieku i znacznego osłabienia przeszedł wszystko dzielnie, nie załamywał się, wyniki były dobre. Po roku pojawił się przerzut do węzłów chłonnych w pachwinie, ponowna operacja, oczekiwanie na wynik histopatologiczny, wizyta u onkologa, który sam był zdumiony, gdy okazało się, że nie ma komórek rakowych i potrzeby kolejnej chemii.

Czekają nas kolejne wizyty lekarskie i badania kontrolne, ale wiem, że jesteśmy pod dobrą opieką lekarską, a przede wszystkim opieką najlepszej Matki. Wiem, że to wszystko zasługa Matki Bożej Pompejańskiej, której za wszystko bardzo dziękuję. „O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali”.

Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x