Mój tato zaczął się źle czuć. Stracił apetyt, dużo schudł, wszystko go bolało, opadał z sił. Terminy do lekarzy były odległe. Pomyślałam, że nowenna będzie dla niego ratunkiem. Kiedy rozpoczęłam nowennę w intencji zdrowia taty, pojawił się w moim sercu spokój. Wszystko zaczęło się układać.
Badania nie wykazywały żadnych poważnych chorób. A ja czułam, że wszystko będzie dobrze. Stan taty zaczął się powoli poprawiać, apetyt powrócił. Trafiliśmy na wspaniałego lekarza, który bardzo tacie pomógł. Po zakończeniu pierwszej nowenny, zrobiłam miesiąc przerwy i odmówiłam drugą, ponownie w intencji o zdrowie dla mojego Taty.
Obecnie tato wraca powoli do sił. Wiem, że to Matka Boża pomogła nam w tej sytuacji. Nowenna dała mi siłę i spokój. Bez niej byłoby mi bardzo ciężko przeżyć ten stresujący czas. Matko Boża dziękuję Ci, że wysłuchałaś moich próśb!