Rok temu oddałam swój problem Matce Bożej. W tamtym momencie mojego życia nie widziałam żadnej nadziei na lepsze. Tak oto prosiłam w trzech nowennach pompejańskich o uzdrowienie z nerwicy lękowej. Matka Boża z Panem Jezusem nie zawodzą. Mimo iż nie czułam się lepiej od razu, to wiem, że postawili na mojej drodze dobrych ludzi, którzy mi pomogli. To był proces. Po tym czasie jestem pewna, że moje lęki zmniejszyły się do minimum, moje myślenie się zmieniło. Ufam Bogu.
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
0 komentarzy
najnowszy